mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Konsumencie masz prawo wiedzieć, czy post lub relacja w mediach społecznościowych to reklama, czy osobista bezinteresowna opinia influencera. Masz również prawo być chronionym przed oszustwem zakupowym czy scamem. Prawo do rzetelnej informacji jest twoim podstawowym prawem użytkownika w sieci. Powinni o tym pamiętać reklamodawcy i agencje marketingowe, a przede wszystkim influencerzy.
UOKiK pyta – co uważasz o…?
Od dziś rozpoczynamy dyskusję nad niektórymi aspektami wytycznych dotyczących oznaczania materiałów sponsorowanych w mediach społecznościowych. Chcemy poznać Twoje zdanie na ten temat – twórcy lub obserwatora treści w mediach społecznościowych. Podziel się z nami swoimi doświadczeniami oraz dobrymi praktykami. Zachęcamy do dyskusji nad tym jak oznaczać paczkę PR, markę własną czy linki afiliacyjne. Przez kolejne dwa tygodnie będziemy publikować pytania dotyczące m.in. granic między niezależną opinią a zobowiązaniem wobec marki. Włącz się - polub, skomentuj, udostępnij! Zachęcamy do odwiedzenia naszego profilu UOKiK na Instagramie.
Oprócz działań związanych z przygotowaniem wytycznych Prezes UOKiK prowadzi obecnie 2 postępowania, w których m.in. sprawdza oznaczanie treści komercyjnych w mediach społecznościowych oraz podejrzenia scamu.
– dodaje Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
W ramach prowadzonych postępowań Prezes UOKiK zażądał zarówno od samych twórców, jak i agencji reklamowych czy reklamodawców udzielenia informacji np. o zawartych umowach, zasadach współpracy i oznaczania publikowanych treści. Niestety, część adresatów nie odpowiadała na zadane pytania, czy też nie przesłała wymaganych dokumentów. Dlatego obecnie Prezes UOKiK prowadzi 7 postępowań, które dotyczą ukarania influencerów za brak współpracy z Urzędem. O pierwszych z nich informowaliśmy w listopadowym komunikacie, najnowsze prowadzone są wobec: Pawła Malinowskiego z Gdyni, Marcina Malczyńskiego z Wrocławia oraz Weroniki Bielik z Warszawy.
Zgodnie z prawem, za brak współpracy z Prezesem UOKiK podczas prowadzonych działań sankcja finansowa może wynieść maksymalnie do 50 mln euro. Natomiast za wprowadzanie konsumentów w błąd Prezes UOKiK może nałożyć karę maksymalnie do 10 proc. obrotu.