Jego zdaniem zdolność do kontrolowania komunikacji i danych transmitowanych kanałami Huawei da chińskiej firmie możliwość sprawowania kontroli nad "społeczeństwami i innymi narodami". Dearlove, który kierował MI6 w latach 1999-2004, zawarł to ostrzeżenie w przedmowie do raportu o Huawei przygotowanego przez Henry Jackson Society.

Dearlove wyraził nadzieję, że brytyjski rząd będzie miał czas na ponowne rozważenie decyzji w sprawie Huawei.

W kwietniu media ujawniły, że rząd Wielkiej Brytanii zdecydował, że firma Huawei nie zostanie zaangażowana do budowy kluczowych elementów infrastruktury 5G, jednak będzie mogła uczestniczyć w tworzeniu mniej istotnych elementów systemu telekomunikacyjnego. Reuters odnotowuje, że ostateczna decyzja nie została jeszcze podana do publicznej wiadomości.

Były szef MI6 powiedział, że jest bardzo niepokojące, iż brytyjski rząd - jak się wydaje - postanowił złożyć rozwój części "najbardziej wrażliwej, krytycznej infrastruktury" w ręce chińskiej firmy. Podkreślił, że w komunistycznych Chinach ostatecznie nikt nie jest w stanie funkcjonować w sposób wolny od kontroli przywództwa partii komunistycznej.

Zdaniem Dearlove'a na decyzję Londynu nie powinna wpływać groźba ekonomicznych kosztów związanych albo z opóźnieniem 5G albo z koniecznością wybrania mniej sprawnego i droższego dostawcy.

W środę prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie zabraniające amerykańskim sieciom teleinformatycznym nabywania i użytkowania sprzętu od firm mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Nie wymienia się w nim żadnej konkretnej firmy, ale powszechnie uważa się, iż jest ono wymierzone głównie przeciwko Huawei.

Stany Zjednoczone przestrzegają sojuszników przed korzystaniem z urządzeń Huawei przy budowie sieci łączności bezprzewodowej 5G, obawiając się, że mogłyby one zostać wykorzystane przez Chiny w celach szpiegowskich. Huawei zdecydowanie zaprzecza zarzutom szpiegostwa i twierdzi, że Amerykanie kierują się interesami ekonomicznymi.