Trójwymiarowe plazmy mają, zdaniem inżynierów Panasonica, pokonać LCD innych koncernów niespotykaną jakością czerni, szybkością matrycy, czy też dużo mniejszym zużyciem energii. Niestety, coś za coś. Możemy zapomnieć o lekkich, tanich i pasywnych okularach. W przeciwieństwie bowiem do konkurencji z Korei,Japończycy uznali, że tylko aktywne soczewki zapewnią pełną jakość FullHD. 

Nowy sprzęt ma też odciągnąć ludzi od laptopów. Oferują bowiem to, co smartfony - sklepik z aplikacjami. Ilość programów nie będzie jednak uzależniona od Panasonica. Firma chce bowiem udostępnić SDK, dzięki któremu każdy będzie mógł stworzyć programik. Co znajdziemy w spisie aplikacji? Takie rzeczy jak Facebook, czy Twitter, to już normalność. Będą też gry. Wystarczy podłączyć pada bezpośrednio do telewizora i już możemy się cieszyć zabawą jak na konsolach.

Najciekawszą opcją jest jednak trening fizyczny. Po podłączeniu specjalnej maty treningowej, możemy, dzięki Google Maps i Google StreetView, wyświetlić dowolne, obsługiwane przez te serwisy miasto i urządzić sobie wirtualną przebieżkę - ulice przesuwają się w tempie naszego poruszania się po macie. Co ważne, nie trzeba będzie mieć topowego modelu telewizora, by cieszyć się tymi możliwościami. Telewizory mają też możliwość nagrywania obrazu bezpośrednio na kartę SD, nie musimy więc mieć już dekodera z funkcją nagrywania. 

Nie samymi plazmami jednak koncern żyje. Będą też ekrany LCD z matrycą IPS. Są one bardzo szybkie - czas reakcji to 2ms. Też oferują funkcje 3D, nie ma co liczyć jednak na duże rozmiary. O 55" jak w przypadku plazm możemy tylko zapomnieć. dostaniemy głównie 37 i 32" ekrany.

Ceny? Nie należą do najmniejszych. Za topową, 65" plazmę trzeba zapłacić aż 17 tysięcy złotych. Telewizory z serii budżetowej, czyli 37" i 42"niżej 5 tysięcy złotych.