Znaczące zwycięstwo Apple’a w walce z Samsungiem o prymat na rynku tabletów. Sędzia Lucy Koh z trybunału w kalifornijskim mieście San Jose wydała wczoraj zakaz sprzedaży produkowanego przez koreańskiego giganta modelu Galaxy 10.1, uznając, że jest on wierną kopią amerykańskiego pierwowzoru.

Samsung ma prawo konkurować, ale nie ma prawa konkurować nierzetelnie, zalewając rynek podrobionym produktem – orzekła Koh. Wyrok amerykańskiego sądu jest znaczącym zwycięstwem Apple’a. Tak zdecydowane orzeczenia zdarzają się rzadko – wskazuje Colleen Chien, profesor prawa na Uniwersytecie Berkeley.

Apple rozpoczął wojnę prawną z Samsungiem już w 2010 r., starając się powstrzymać rozwój alternatywnych tabletów opartych na systemie Android zbudowanym przez Google’a. Na razie strategia ta przynosi efekty. Choć koreański koncern jest drugim największym producentem tabletów na świecie, pozostaje daleko w tyle za swoim rywalem z USA. W pierwszym kwartale tego roku Apple sprzedał na świecie 13,6 mln iPadów, co stanowi 63 proc. globalnego rynku. W tym czasie zdobył też 7,5 proc. rynku tabletów, sprzedając 1,6 mln egzemplarzy.

Stawka w tej rozgrywce jest bardzo duża. Firma analityczna IHS iSuppli przewiduje, że w tym roku na świecie znajdzie nabywców 123,5 mln tabletów. To dwukrotnie więcej niż w zeszłym roku. Na horyzoncie pojawiają się też potężni konkurenci. Google w porozumieniu z tajwańską firmą Asus planuje wprowadzić niebawem nowy tablet za 199 dol. Swoje urządzenie tego typu zaprezentował także Microsoft.

Kilka tygodni temu Apple próbował w podobny sposób zablokować sprzedaż smartfonów Motoroli, ale bez powodzenia.