Dziennik Gazeta Prawana logo

Google miesza w wynikach wyszukiwania. Ruszyła duża aktualizacja algorytmu

GOOGLE
GOOGLE/Shutterstock
Jest jedna firma która decyduje o tym, które strony zobaczysz jako pierwsze, gdy szukasz informacji o zdrowiu, pieniądzach, technologii, zakupach albo polityce. Wyobraź sobie, że ta firma właśnie zmienia sposób oceniania tych stron. Tak właśnie wygląda najnowsza aktualizacja Google.

Google uruchomił May 2026 Core Update, czyli dużą aktualizację głównych systemów rankingowych wyszukiwarki. Zmiany zaczęły być wdrażane 21 maja 2026 roku i mogą potrwać do dwóch tygodni. W tym czasie właściciele stron internetowych mogą widzieć duże wahania ruchu, pozycji i widoczności w Google.

Ważne

To nie jest drobna poprawka techniczna. To jedna z tych aktualizacji, które mogą zmienić układ sił w internecie.

O co chodzi z aktualizacją Google?

Google regularnie aktualizuje wyszukiwarkę. Czasem są to niewielkie zmiany, których prawie nikt nie zauważa. Czasem jednak firma uruchamia tzw. core update, czyli szeroką aktualizację głównych systemów rankingowych.

Mówiąc prościej: Google na nowo przelicza, które strony najlepiej odpowiadają na pytania użytkowników.

Jeśli ktoś wpisuje w wyszukiwarkę „najlepszy telefon do 2000 zł”, „jak obniżyć rachunki za prąd” albo „co oznacza ból głowy z tyłu”, Google musi zdecydować, które strony pokazać najwyżej. Aktualizacja core update zmienia właśnie ten mechanizm oceny.

Ważne

Google twierdzi, że celem aktualizacji jest lepsze pokazywanie treści trafnych i satysfakcjonujących dla użytkowników. To brzmi spokojnie, ale dla wydawców, sklepów internetowych i właścicieli serwisów może oznaczać bardzo konkretne konsekwencje: mniej wejść z wyszukiwarki albo nagły wzrost widoczności.

Czy to kara dla stron internetowych?

Przynajmniej oficjalnie nie jest to kara.

To bardzo ważna różnica. Jeśli strona traci pozycje po core update, nie musi to oznaczać, że złamała zasady Google. Może po prostu oznaczać, że algorytm uznał inne treści za lepsze, bardziej aktualne, bardziej kompletne albo bardziej przydatne.

To trochę tak, jak z rankingiem restauracji. Lokal, który spadł z pierwszego miejsca na piąte, niekoniecznie zrobił coś złego. Być może konkurencja poprawiła menu, obsługę i opinie klientów. W wyszukiwarce działa to podobnie, tylko zamiast restauracji oceniane są strony, artykuły, poradniki, sklepy i serwisy informacyjne.

Ważne

Google zwykle nie mówi właścicielom stron: „naprawcie jedną rzecz”. Przy core update nie ma prostego przełącznika, który pozwala odzyskać utracone pozycje z dnia na dzień.

Dlaczego branża SEO patrzy na sztuczną inteligencję?

Bo aktualizacja pojawiła się w bardzo ciekawym momencie.

Google coraz mocniej przebudowuje wyszukiwarkę wokół sztucznej inteligencji. W wynikach pojawiają się odpowiedzi generowane przez AI, podsumowania i tryby rozmowy z wyszukiwarką. To oznacza, że Google nie jest już tylko listą linków. Coraz częściej samo wybiera informacje, streszcza je i pokazuje użytkownikowi gotową odpowiedź.

Branża SEO spekuluje więc, że May 2026 Core Update może mieć związek z większym dostrajaniem wyszukiwarki do świata AI. Nie chodzi o to, że Google oficjalnie potwierdził taki związek. Nie potwierdził. Ale czas aktualizacji i kierunek rozwoju wyszukiwarki sprawiają, że takie pytania pojawiają się naturalnie.

Jeśli Google ma częściej odpowiadać użytkownikom bezpośrednio, musi jeszcze mocniej decydować, którym źródłom ufa. A to może oznaczać większe znaczenie jakości, wiarygodności, oryginalności i autorytetu strony.

Kto może stracić, a kto zyskać?

Na razie za wcześnie na ostateczne wnioski. Aktualizacja nadal trwa, a wyniki mogą zmieniać się z dnia na dzień. Pierwsze obserwacje z branży wskazują jednak, że część stron już odczuła mocne wahania.

Najbardziej narażone mogą być serwisy, które mają dużo podobnych, powtarzalnych albo powierzchownych treści. Chodzi na przykład o teksty pisane głównie pod wyszukiwarkę, krótkie poradniki bez większej wartości dodanej, automatycznie generowane zestawienia albo artykuły, które tylko powielają informacje z innych źródeł.

Zyskać mogą natomiast strony, które lepiej odpowiadają na prawdziwe pytania użytkowników. Czyli takie, które nie tylko zawierają odpowiednie słowa kluczowe, ale naprawdę pomagają rozwiązać problem.

Przykład

Jeśli użytkownik pyta, jaki router kupić do dużego mieszkania, słaby tekst poda listę modeli i kilka ogólników. Dobry tekst wyjaśni, na co zwrócić uwagę, kiedy potrzebny jest mesh, co oznacza Wi-Fi 6 lub Wi-Fi 7, jak liczyć zasięg i dlaczego najdroższy sprzęt nie zawsze jest najlepszy.

Google chce twierdzić, że właśnie takie treści powinny być wyżej. Problem w tym, że właściciele stron nie zawsze zgadzają się z tym, co algorytm uznaje za najlepszą odpowiedź.

Co to oznacza dla zwykłych użytkowników?

Dla zwykłego użytkownika zmiana może być prawie niewidoczna. Wpisuje pytanie, dostaje wyniki i idzie dalej. Ale pod spodem może dziać się dużo.

Po aktualizacji jedne strony mogą częściej pojawiać się na pierwszej stronie Google, inne mogą z niej wypaść. Użytkownik może więc trafiać do innych źródeł niż wcześniej. W teorii powinny to być źródła lepsze, bardziej trafne i bardziej użyteczne.

W praktyce bywa różnie. Core update’y Google często budzą emocje, bo potrafią wzmacniać duże, rozpoznawalne marki, a osłabiać mniejsze serwisy. Dla użytkownika może to oznaczać więcej treści od największych portali i mniej wyników z niszowych stron.

To szczególnie ważne teraz, gdy Google coraz mocniej łączy klasyczną wyszukiwarkę z AI. Jeśli użytkownik dostaje odpowiedź bezpośrednio w wynikach, może nawet nie kliknąć w stronę, z której pochodzi informacja. Dla wydawców to ogromna zmiana.

FAQ: aktualizacja Google

Co to jest May 2026 Core Update?

To duża aktualizacja głównych systemów rankingowych Google. Zmienia sposób, w jaki wyszukiwarka ocenia i porządkuje strony w wynikach wyszukiwania.

Kiedy ruszyła aktualizacja?

Google rozpoczął wdrażanie aktualizacji 21 maja 2026 roku. Proces może potrwać do dwóch tygodni.

Czy ta aktualizacja dotyczy wszystkich stron?

Tak, core update ma charakter szeroki. Nie dotyczy tylko jednej branży, jednego kraju ani jednego typu serwisów.

Czy Google karze strony za złe treści?

Nie jest to kara ręczna. Spadek pozycji może oznaczać, że algorytm inaczej ocenił jakość, trafność albo użyteczność danej strony w porównaniu z konkurencją.

Źródła: Google Search Status Dashboard, Search Engine Land, Search Engine Journal, Search Engine Roundtable.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Dominik Kulig
Dominik Kulig
Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w tematyce społecznej, gospodarczej oraz nowych technologii.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGoogle miesza w wynikach wyszukiwania. Ruszyła duża aktualizacja algorytmu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj