Dziennik Gazeta Prawana logo

Hakerzy dobrali się do rządu. Zaczyna się polska rewolucja?

23 stycznia 2012, 06:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Hakerzy dobrali się do rządu. Zaczyna się polska rewolucja?
Shutterstock
Do tej pory Polakom wydawało się, że cyberataki o dużej skali to wirtualny problem, dotyczący najwyżej Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej. Okazało się, że u nas hakerzy także nie próżnują.

W sobotę wieczorem przestała działać internetowa strona Sejmu. Po niej padły kolejne polityczne serwisy – kancelarii premiera, Ministerstwa Kultury, a nawet Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Ministerstwa Sprawiedliwości. – komentuje Zbigniew Engiel z laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery.

– mówi „DGP” informatyk jednego z resortów.

Strony rządowe atakowano zapewne metodą Distributed Denial of Service (DDos), czyli rozpowszechnionej odmowy usługi. Polega ona na zmasowanym żądaniu uruchomienia w tym samym czasie usługi np. załadowania strony. Taki ruch doprowadza do przeciążenia serwerów – tłumaczy Maciej Iwanicki, inżynier z firmy Symantec specjalizującej się w bezpieczeństwie sieciowym.

– ostrzega Engiel. Dodaje, że dopiero po kilku tygodniach lub nawet miesiącach haker przeprowadza główny atak. W taki właśnie sposób w ubiegłym roku grupa aktywistów internetowych (tzw. haktywistów), nazywająca sama siebie Anonymus, karała japońską firmę Sony. Zaczęli od ataków DDos na witryny firmy, aby po kilku tygodniach przejść do wyłudzania danych z platformy PlayStation Network.

Temu, że to właśnie Anonymus wzięli polski rząd na celownik, trudno już zaprzeczać. Wszystko zaczęło się dosyć niewinnie. W sobotę wieczorem przestała działać strona Sejm.gov.pl. Później podobny los spotkał witryny kprm.gov.pl, mkidn.gov.pl i abw.gov.pl. Informacja o znikających witrynach polskich władz zaczęła momentalnie rozprzestrzeniać się po internecie. Niemalże od razu pojawiło się przypuszczenie, że stać za tym może grupa Anonymus, która występuje przeciwko porozumieniom SOPA i ACTA, mającym na celu walkę z łamaniem praw majątkowych w internecie. Kilka dni temu okazało się, że polski rząd ma zamiar podpisać to drugie porozumienie, więc problemy z witrynami od razu skierowały uwagę właśnie na tych hakerów aktywistów.

I choć w pierwszym oficjalnym stanowisku rzecznik rządu Paweł Graś ogłosił, że nie było żadnych ataków, a tylko , to dalsze wydarzenia dowodzą czegoś zgoła innego. Po tej wypowiedzi po raz drugi padła strona kancelarii premiera, Ministerstwa Sprawiedliwości, a nawet strona... samego Grasia.

– ocenia Iwanicki.

Kiedy więc grupa Anonymus, pisząc na Twitterze najpierw „Tango Down Sejm.gov.pl”, a potem „The Polish revolution is now beginning” („Polska rewolucja się zaczyna”), praktycznie przyznali się do autorstwa ataków, właściwie nikogo nie zaskoczyli. – Te ich odezwy wręcz zadziałały aktywizujaco. Na forach szybko pojawiły się linki do aplikacji LOIC pozwalających się przyłączyć każdemu internaucie do ataków na strony rządowe – mówi Iwanicki.

Uwaga całego kraju skupiła się na hakerach, o Polsce w kontekście ataków napisał nawet amerykański „The Washington Post”, a tymczasem sam polski rząd wczoraj milczał jak zaklęty i nie komentował ataków. Za to Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przypomniało, że w ubiegłym roku prezydent podpisał ustawę, która pozwala na wprowadzenie stanu wojennego, wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej w razie zewnętrznego zagrożenia w cyberprzestrzeni.

– dziwią się eksperci i przypominają, że rząd już pracował nad systemowymi metodami zapobiegania takim sytuacjom. W Programie Ochrony Cyberprzestrzeni na lata 2011 – 2016 proponowano powołanie pełnomocnika ds. ochrony cyberprzestrzeni, specjalne i obowiązkowe szkolenia dla pracowników administracji i przede wszystkim zmianę prawa tak, aby atakujący infrastrukturę rządową byli ścigani z urzędu. Plan miał wejść w życie rok temu. Nie trafił nawet pod obrady rządu.

77 witryn rządowych przebadało ABW od stycznia do października 2011 roku

740 błędów wykryto podczas tego audytu. 224 z nich określono mianem bardzo poważnych

360 tys. zł tyle kosztowało wykonanie nowej witryny prezydenta RP Prezydent.pl

155 prób włamań na serwery rządowe zanotowano w 2010 roku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj