Dziennik Gazeta Prawana logo

Cyfrowe ZSRR w nowym wydaniu. Narasta rywalizacja między USA a Chinami o 5G

15 października 2020, 22:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5G
<p>5G</p>/ShutterStock
14 sierpnia 1941 r. prezydent USA Franklin Roosevelt i brytyjski premier Winston Churchill potajemnie spotkali się na pokładzie statku u wybrzeży Nowej Fundlandii. Przywódcy omówili strategię wojenną, ale co ważniejsze, uzgodnili wspólną wizję stosunków międzynarodowych po zakończeniu działań zbrojnych. Ich główne zasady spisali w deklaracji, znanej jako Karta atlantycka.

Dokument ten nie tylko umocnił sojusz transatlantycki, lecz także stanowił fundament porządku światowego trwającego ponad 70 lat. Pomimo wielu różnic wciąż wydaje się, że nas, Europejczyków, nie dzieli z Amerykanami tak wiele, jak nas łączy. Dziś jest to zwłaszcza wspólny przeciwnik na polu technologicznym – Chiny – który przejmuje tam rolę, jaką w okresie zimnej wojny odgrywał ZSRR. Imperializm Państwa Środka nie wiąże się jednak z politycznym i militarnym kontrolowaniem krajów satelickich. Wyraża się poprzez wpływ gospodarczy: dostarczanie kapitału i technologii. Ale nie oszukujmy się: pośrednio wpływa to również na politykę.

Nie do końca wojna

Nie sposób w XXI w. wieść na świecie prym bez przewagi w nowych technologiach. Telefonia piątej generacji (5G) to rewolucja i ogromna szansa dla wielkich graczy na zwiększenie swojego potencjału. Zarówno USA, jak Chiny wyciągnęły wnioski z procesu wdrażania telefonii poprzednich generacji, w którym nie odegrały pierwszoplanowej roli.

Narastającą rywalizację między obu krajami widać w ich strategicznych dokumentach. Jak wynika z "Made in China 2025", narodowego planu budowy i utrwalania potęgi Państwa Środka, Pekin zamierza osiągnąć te cele, inwestując w 5G, sztuczną inteligencję, robotykę czy nanotechnologię. W "The U.S. Army in Multi-Domain Operations 2028", jednym ze strategicznych dokumentów amerykańskiej armii, Chiny zostały wprost wskazane jako najgroźniejszy rywal USA w dziedzinie sztucznej inteligencji, który osłabia ich przewagę technologiczną. Były doradca Donalda Trumpa Stephen Bannon wielokrotnie w wywiadach podkreślał, że Huawei to największe zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Ameryki w historii – nawet większe niż zagrożenie wojną nuklearną.

Głośnym echem po drugiej stronie Pacyfiku odbiło się szczególnie przemówienie wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a wygłoszone w 2018 r., w którym dowodził, że "Pekin wykorzystuje narzędzia polityczne, gospodarcze i militarne, a także propagandę, aby zwiększyć swoje wpływy i ingerować w politykę wewnętrzną Stanów Zjednoczonych". W Państwie Środka odebrano te uwagi jako deklarację amerykańskiego imperializmu i zwiastun nowej zimnej wojny między mocarstwami. A nawet porównywano wypowiedź wiceprezydenta USA do słynnej przemowy o żelaznej kurtynie Winstona Churchilla z 1946 r. Wielu Chińczyków uważa, że słowa Pence’a były oznaką, iż Amerykanie zrzucają maskę uprzejmości i zamierzają pokazać swój prawdziwy charakter po to, by powstrzymać wzrost Chin – tak jak w przeszłości robili to z ZSRR czy z Japonią.

CZYATAJ WIĘCEJ  W NAJNOWSZYM WYDANIU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj