Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajemnica lotu MH370 wyjaśniona? Ekspert: Znalazłem wrak na mapach Google

27 maja 2024, 13:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Archiwalne zdjęcie samolotu, który odbywał feralny lot MH370
Archiwalne zdjęcie samolotu, który odbywał feralny lot MH370/ShutterStock
Brytyjski ekspert technologiczny Ian Wilson twierdzi, że dzięki mapom satelitarnym w serwisie Google Maps odnalazł szczątki boeinga linii Malaysian Airlines, który zaginął w marcu 2014 r podczas lotu MH370 - podają brytyjskie media. 

Ian Wilson uważa, że szczątki MH370, który zaginął wraz z pasażerami i załogą na pokładzie podczas lotu z Kuala Lumpur do Pekinu, leżą rozrzucone w jednej z najbardziej odległych części Kambodży.

Samolot Boeing 777-200ER zniknął z radarów 8 marca 2014 roku nad Morzem Południowochińskim. Jak później ustalono, cały czas leciał, następnie wykonał skręt w kierunku Oceanu Indyjskiego i przypuszczalnie po kilku godzinach lotu runął do niego. Na pokładzie samolotu znajdowało się 227 pasażerów i 12 członków załogi. 

ten-ksztalt-zdaniem-iana-wilsona-moze-byc-wrakiem-samolotu-ktory-odbywal-lot-mh370-38200012.jpg
Ten kształt, zdaniem Iana Wilsona, może być wrakiem samolotu, który odbywał lot MH370

Jedna z największych takich operacji w historii lotnictwa

Poszukiwania MH370 były jedną z największych tego typu operacji w historii lotnictwa i jedną z największych nierozwiązanych zagadek. Pomimo szeroko zakrojonych wysiłków, w tym 1500-stronicowego raportu, dokładny los samolotu pozostaje nieznany. 

Wilson szczegółowo opisał swoje żmudne poszukiwania za pomocą Google Earth. Jak twierdził, przeszukiwał ogólnodostępne mapy i zdjęcia przez wiele godzin, szukając miejsc, w których mógł spaść samolot - aż w końcu natknął się na zastanawiający kształt w "najbardziej zielonej, najciemniejszej części kambodżańskiego lasu". 

Ponowne otwarcie sprawy? Niewykluczone

Premier Malezji Anwar Ibrahim mówił wielokrotnie, że jeśli pojawią się nowe dowody, jego kraj wznowi śledztwo w sprawie zaginięcia samolotu. - Przyjęliśmy stanowisko, że jeśli pojawią się nowe, przekonujące dowody, sprawa zostanie ponownie otwarta. Wszystko, co trzeba zrobić w tej sprawie, musi być zrobione - mówił. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj