Wszystko zaczęło się od "Robbo". Była to gra, oparta na scenariuszu "Boulder Dasha". Jej bohaterem był robot, który musiał zebrać wszystkie śrubki w labiryncie, unikając przy okazji wszelkich "przeszkadzajek" - wrogich stworków, broni itp.Każdy ruch trzeba było dokładnie zaplanować i - oprócz zręczności - wykazać się także logicznym myśleniem, by nie zablokować sobie możliwości zebrania niezbędnych elementów.

Reklama

Następną dobrą grą było "AD 2044", wydana w 1991 na Atari, a która pięć lat później została przeniesiona na PC i stała się pierwszą polską grą wydaną na płycie CD. Gra oparta była na Seksmisji - jej bohater budził się w 2044 w świecie rządzonym przez kobiety.

Pierwszą, profesjonalnie wydaną grą przez Polaków była jednak strzelanka "Electro Body", przygotowana przez xLand. Jej bohater mści się na obcych, którzy zabili mu rodzinę. Jego główną zaś bronią jest karabin, wymagający specjalnych bateryjek, które zbieramy na planszy.

W 1994 światło dzienne ujrzała pierwsza polska bijatyka - "Franko". Jej bohaterem jest szczeciński mistrz sztuki walki, który postanawia pomścić swojego przyjaciela, zabitego przez bandę Klocka. Postać przesuwała się na dwuwymiarowym ekranie, zabijając wszystko, co się tam pojawiało - od milicjantów przez zomowców i skinów po heavymetalowców.

W erze przygodówek, polscy programiści także zostawili swój ślad. Jedną z pierwszych takich produkcji był "Teenagent", przygotowany przez studio Metropolis i wydany w lutym 1995 (wersja CD ukazała się w 1996). Głównym bohaterem gry jest nastoletni agent, który musi rozwikłać zagadkę zniknięcia złota z europejskich banków.

Kolejną taką znaną produkcją była - wydana w 1996 - gra "Kajko i Kokosz w krainie borostworów" - w jej tworzeniu pomagał sam autor komiksów , a do fabuły gry wykorzystano kilka komiksów o naszych rodzimych bohaterach, walczących ze zbójcerzami.

Gdy popularność zaczęły zyskiwać strategie czasu rzeczywistego, studio USER przygotowała swojską wersję "Warcrafta". W "Polanach" gracz wciela się w księcia Mirka, który mści się na wrogach za spalenie osady. Historię krwawej zemsty poznajemy przez 25 misji. Warto dodać, że głównym surowcem w tej grze nie było złoto czy drewno a… mleko. Kolejnymi grami tego typu była seria "Earth 2140" i jej dwie następne części, opowiadające o walce Lunar Corp z Dynastią Euroazjatycką.

W czasach "Dzikiego Zachodu" komputeryzacji w Polsce pojawiały się też gry bardzo kontrowersyjne, jak choćby "Rezerwowe Psy". W tej strategii turowej, wydanej w 1999, gracz przejmował kontrolę nad grupą mafiozów i najemników, a celem misji była głównie walka ze skorumpowanymi policjantami i agentami UOP. Gra była kiepska, jednak potężny ładunek przekleństw i kontrowersji politycznych sprawił, że stała się dość popularna.

W 2001 polscy programiści stworzyli naszą odpowiedź na Wolfensteina. W "Mortyrze" też hitlerowcy wygrali wojnę, jednak jeden z wojskowych naukowców wysyła swojego syna w przeszłość, by ten uniemożliwił nazistom skorzystanie z wehikułu czasu. Gra jednak nie odniosła dużego sukcesu, choć doczekała się dwóch kolejnych części (i każda była gorsza od poprzedniej).

Dobrą polską strzelanką okazał się za to "Painkiller". Gracz, by trafić do nieba musiał pokonać cztery potężne demony oraz samego Lucyfera. A zanim do nich się dotarło, należało wpierw wystrzelać setki pomniejszych diablików.

Reklama

26 października 2007 roku na światło dzienne trafiła pierwsza z trzech gier o Geralcie z Rivii. Jej akcja dzieje się po wydarzeniach z sagi o "Wiedźminie". Pozbawiony pamięci Geralt próbuje odnaleźć się w świecie, w którym – jak w książkach – nie ma dobra i zła, a jedynie "mniejsze zło". To od jego decyzji zależy los wielu bohaterów, a gra – na podstawie naszych wyborów - oferowała kilka zakończeń.

Drugi "Wiedźmin" ukazał się w 2011. Geralt poluje w niej na innego Wiedźmina, który za pieniądze zabija kolejnych władców. Wiedźmin wplątuje się w zawiłą intrygę polityczną, w którą zamieszane są czarodziejki, elficcy partyzanci i kilka innych stronnictw. Wybory w grze dają możliwość uzyskania aż 16 różnych zakończeń.

Trzecia część, która stałą się światowym hitem, ukazała się na komputerach i konsolach w 2014 oraz doczekała się dwóch dodatków. W podstawowej wersji gry Geralt musi wreszcie zmierzyć się ze swoimi prześladowcami z Dzikiego Gonu, uratować Ciri, a przy okazji zostaje wplątany w wojnę między Redanią a Nilfgaardem. A wszystko to w świecie, gdzie największym złem wcale nie okazują się magiczne potwory, a ludzie.

I taka ciekawostka. Gdyby Wiedźmina 3 z wszystkimi dodatkami zgrać na dyskietki 1,44 MB, to potrzeba by było ponad 34 tysiące dyskietek. Tymczasem pierwsze gry mieściły się na jednym dysku.

Oprócz Wiedźmina, polskimi grami RPG, które ukazały się także na Zachodzie i zdobyły tam pewną popularność były także produkcje z serii Two Worlds (wydane w 2007 i 2010). Można je było porównać do gier z serii Gothic.