Apple'owi trzeba przyznać jedno - potrafi zaprojektować komputery ładne. Aluminium pod ekranem idealnie pasuje do szarego plastiku. Z komputerem współgra też ładna i mała klawiatura.

Co pod maską? Geforce 9400M, do tego procesor Core 2 Duo taktowany zegarem 3,06 Ghz i 4 gigabajty pamięci RAM, do tego 21-calowy ekran, napęd DVD, wbudowany moduł WiFi, gniazdo Ethernetu, 4 porty USB i czytnik kart pamięci. Trzeba jednak pamiętać, że w zestawie dostajemy zestaw profesjonalnego oprogramowania i system operacyjny - po uwzględnieniu tych dwóch pozycji cena 4 tysięcy za komputer robi się bardziej znośna.

>>>Kuracja odświeżająca iMaca

W komplecie jest też bardzo ciekawa mysz - Apple'owi udało się stworzyć gryzonia, który jednocześnie jest touchpadem - zamiast używać rolki, przesuwamy palcem po myszce, a dokumenty reagują na nasz dotyk. Rozczarowała mnie klawiatura - mimo, że klawisze są wygodne i dobrze się na niej pisze, to jednak Apple mogłoby nie rezygnować z bloku numerycznego. To przede wszystkim przeszkadza osobom pracującym w arkuszach kalkulacyjnych.

Ekran jest dobrej jakości - nie ma problemów z oglądaniem filmów, czy to na YouTube, czy na płytach DVD - nic nie smuży, nie trzeba też "regulować odbiornika". iMac nie ma też problemów z wykryciem bezprzewodowego routera.

Komputer pracuje szybko i sprawnie, nowy system operacyjny - Snow Leopard - łatwo opanować osobom, które wcześniej do czynienia miały tylko z Windows i Internet Explorerem.

Co mi się w iMacu nie podobało? Przede wszystkim brak napędu BluRay - szkoda, że komputer, który może być multimedialnym oknem na świat nie poradzi sobie z odtwarzaniem filmów w wysokiej rozdzielczości. Do tego, jako staremu graczowi komputerowemu przeszkadza mi brak gier (trzeba wszystko sprowadzać z Zachodu, bo u nas wybór jest bardzo słaby) a także kiepski sprzęt "pod maską". Bo, nie oszukujmy - 9400M nie jest żadną rewelacją.

>>>iPhone jako GPS? Czemu nie

Nie ma też jak maszyny podkręcić, więc o super wynikach w 3d marku możemy zapomnieć. Trzeba też pamiętać, że, tak jak w laptopach, nie da się wymienić podzespołów na lepsze. Jeśli będziemy chcieli szybszą kartę graficzną, więcej pamięci, czy większy twardy dysk to trzeba kupić nowego Maca.

Jeśli jednak ktoś dużo nie gra, nie potrzebuje filmów w wysokiej rozdzielczości i chce ładnie wyglądający komputer, który można ustawić w salonie i na którym da się pracować, siedzieć w internecie, czy oglądać filmy, to iMac jest bardzo dobrym wyborem.