W założeniu ma być tak, jak przy przenoszeniu numerów z jednego telekomu do drugiego. Jeśli klient znajdzie ciekawszą ofertę, to nowy dostawca powinien dogadać się ze starym tak, by zapewnić ciągłość w dostępie do sieci. Przerwa nie może być dłuższa niż jeden dzień roboczy. To jedna z wchodzących dziś w życie zmian w ustawie – Prawo telekomunikacyjne, jaką wprowadziła tarcza 3.0. (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2460 ze zm.).
Aby utrzymać ciągłość w dostępie do internetu, dostawcy muszą mieć ze sobą kontakt. Ma to umożliwić specjalny system, który ma zostać stworzony przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Tyle że nie wiadomo, kiedy powstanie (UKE nie odpowiedział nam na pytanie o choćby przybliżony termin). Eksperci uważają, że może to zająć nawet całe lata. Do tego czasu UKE proponuje porozumiewanie się e-mailem.
Mniejsi dostawcy internetu, działający lokalnie, jakoś sobie poradzą, choć i dla nich obsługa procesu za pomocą wymiany e-maili nie jest komfortowa. Paradoksalnie większy problem mogą mieć najwięksi operatorzy, mający wiele oddziałów i punktów obsługi. Działają w oparciu o zaawansowane systemy informatyczne, a teraz będą musieli przejść na zwykłą pocztę e-mail– ubolewa Ewelina Grabiec, partner w kancelarii itB Legal .
Reklama