Dziennik Gazeta Prawana logo

Na ten smartfon Samsunga czeka wielu. A to może być spore rozczarowanie

6 kwietnia 2023, 12:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Samsung S21
Samsung S21/dziennik.pl
W tym roku miłośnicy bardzo popularnej serii FE tego producenta mogą zostać wystawieni na ciężką próbę. 

Smartfony z linii FE, poczynając od modelu 20, cieszyły się i wciąż cieszą bardzo dużym powodzeniem. Powody są dwa – procesor i cena. Podczas gdy do flagowców Samsung wstawiał u nas swoje Exynosy, do modeli FE wrzucał też Snapdragony i w takiej wersji sprzedawał je w naszym kraju. W dodatku przez jakość użytych materiałów, czyli głównie przez plastikowe a nie szklane plecy, i nieco gorszą niż we flagowcach optykę, ich cena była wyraźnie niższa. Galaxy S21 FE w chwili debiutu kosztował 3499 zł. 

seria-s21-fe-37334729.jpg
Seria S21 FE

W zeszłym roku producent zrezygnował z serii FE. Ale w tym znowu ma ona ujrzeć światło dzienne. Tyle że nie z tym procesorem, który życzyliby sobie fani marki. S23 FE ma bowiem dostać Exynosa 2200 znanego w Polsce z modelu S22. Wersji ze Snapdragonem nie będzie. 

Oczywiście Exynos 2200 nie jest złym procesorem, w końcu Samsung stosował go w swoich flagowych modelach. Ale niestety ma swoje przypadłości, czyli osiąganie wysokich temperatur nawet podczas prostych czynności. To z kolei skutkuje krótszym czasem pracy na jednym ładowaniu.   

O problemach wie oczywiście Samsung, w końcu z jakiegoś powodu w serii S23 zrezygnował z Exynosów i globalnie użył procesorów Qualcomma. Firma rozpoczęła również prace nad zupełnie nowym chipem który chce wykorzystywać w topowych smartfonach. A do czasu zakończenia prac korzysta wyłącznie z amerykańskich rozwiązań. Prawdopodobnie jednak zostały jej zapasy Exynosów, które postanowiła teraz wykorzystać w serii FE.

samsung-galaxy-s20-fe-28222071.jpg
Samsung Galaxy S20 FE

Kluczowa w tym przypadku powinna być cena. I tu Samsung może sobie zdawać sprawę ze słabości tego modelu. Bo wg. doniesień koreańskich informatorów, firma ma ją obniżyć w stosunku do startowej ceny modelu S21 FE. Ta wynosiła w USA 699 dol. a S23 FE ma kosztować o 100 dol. mniej, czyli 599 dol. To mogłoby oznaczać, że w Polsce trzeba będzie na niego wydać około 3 tys. zł, czyli mniej niż za S21 FE. Byłby to dość niespodziewany ruch, bo ceny elektroniki, w tym smartfonów, poszły w ostatnim czasie wyraźnie w górę. 

Na razie producent nie zdradza żadnych oficjalnych informacji na temat tego modelu. Jeśli zachowa swój cykl wydawniczy, premiera powinna się odbyć w czwartym kwartale tego roku. 

Źródło 1,2 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj