Dziennik Gazeta Prawana logo

Telefon za złotówkę? Już nie, bo rozmowy są za tanie

13 maja 2014, 09:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Smartfon, zdjęcie ilustracyjne
Smartfon, zdjęcie ilustracyjne/Shutterstock
Telekomy szukają nowych pomysłów na sprzedaż smartfonów. Proponują raty, kredyty w koncie klienta. Ale jak policzyliśmy, najtańszym sposobem są sprawunki w sklepie na kredyt z banku.

Wojna cenowa na rynku telekomunikacyjnym mocno obniżyła koszty rozmów przez komórki i mobilnego internetu. Tak niski poziom cen usług powoduje jednak, że operator ma ograniczone możliwości subsydiowania urządzeń. Efekt? Dziś w sieciach komórkowych za najnowsze smartfony trzeba dopłacić na początku nawet ok. 1 tys. zł, a potem jeszcze spłacać resztę ceny w ramach abonamentu. Jak sprawdziliśmy, taniej jest kupić telefon w sklepie na kredyt wzięty z banku.

Witold Tomaszewski z portalu Telepolis.pl tłumaczy, że sprzedaż topowych smartfonów jest dla telekomów ważna z kilku względów. –– mówi Tomaszewski.

Problem w tym, że wskutek wojny cenowej klienci większości telekomów za 50–60 zł miesięcznie mogą już bez ograniczeń dzwonić do wszystkich sieci komórkowych i stacjonarnych. I jak ocenia ekspert, ceny smartfona nie da się już uwzględnić w abonamencie, więc operatorzy poszukują nowych sposobów, by przekonać klientów do zakupu telefonu we własnej sieci. – – zdradza Tomaszewski.

Na razie sieci komórkowe oferują raty lub konta bankowe z otwartą linią kredytową. Tak jest np. w przypadku najnowszych taryf Orange Wiosna Cudów. Podpisując umowę z tym operatorem, otrzymamy nielimitowane rozmowy wraz z pakietem internetowym 2GB, a także prawo do wymiany telefonu na nowy już po roku. W zamian za najnowszy smartfon Samsung Galaxy S5 musimy zapłacić 999 zł. Jeśli nie mamy w portfelu takiej kwoty, operator zaoferuje nam to samo urządzenie za „zero złotych”, a opłatę rozłoży na raty.

Jak jednak sprawdziliśmy, to rozwiązanie najdroższe z możliwych. Obliczyliśmy, że za smartfon, który według Ceneo.pl można kupić już za 2299 zł, wraz z abonamentem przez dwa lata zapłacimy u tego operatora 5400 zł.

Jeśli zaś zdecydujemy się na kupno smartfonu w sklepie i sfinansowanie go kredytem z banku, to identyczny zestaw usług i aparat będzie nas kosztował blisko tysiąc złotych mniej (przy założeniu, że zaciągniemy kredyt na 24 miesiące z oprocentowaniem 13,9 proc. w skali roku i 5-proc. prowizją).

To najtańsze rozwiązanie wymaga jednak od klienta samodzielnego złożenia wniosku i przejścia procedury kredytowej w wybranym banku. Po ubiegłorocznej nowelizacji rekomendacji T przeprowadzonej przez Komisję Nadzoru Finansowego formalności przy udzielaniu kredytów na niewielkie kwoty są zminimalizowane. To oznacza, że pożyczkę na zakup aparatu można dostać w kilkanaście minut.

Z pożyczeniem środków na smartfona nie powinni mieć też problemu klienci posiadający kartę kredytową z wolnym limitem. Mogą zapłacić za aparat kartą, a powstałe zadłużenie spłacić w ratach, w ramach oferowanych przez banki planów ratalnych dołączanych do kredytówek.

Większy problem mogą mieć osoby, które mają obciążoną historię kredytową w Biurze Informacji Kredytowej. Wtedy zaciągnięcie zobowiązania może być bardziej skomplikowane, a w niektórych przypadkach niemożliwe. W podobnej sytuacji mogą znaleźć się osoby, które dotąd nie miały rachunku osobistego i nie korzystały wcześniej z usług bankowych.

Problem ten – przynajmniej częściowo – może wyeliminować ogłoszona niedawno oferta T-Mobile. Jeśli skorzystamy z najnowszej promocji operatora i założymy konto w T-Mobile usługi bankowe, otrzymamy odnawialny limit w koncie lub pożyczkę. Operator deklaruje, że wstępną decyzję o przyznaniu kredytu uzyskamy od razu, a środki znajdą się na naszym koncie nawet tego samego dnia. Jeśli nie potrzebujemy więcej niż 1 tys. zł, limit otrzymamy od ręki. Co więcej, od wykorzystanej kwoty w wielkości do 500 zł nie są naliczane odsetki. Reszta warunków świadczenia usługi nie odbiega od konkurencji – za nielimitowane rozmowy do sieci komórkowych, stacjonarnych oraz 2 GB pakiet internetowy zapłacimy 60 zł.

ZOBACZ TAKŻE: Najwięcej za najmniej - porównanie najtańszych abonamentów >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj