Design

Reklama

Samsung zastosował sprytny patent, jeśli chodzi o Neo QLED-y. Telewizor ma jedną, dość ciężką podstawę po środku. Jest ona na takiej wysokości by - gdy ekran stoi na szafce - idealnie mieścił się pod nim jeden z soundbarów Samsunga. Sprawdziłem - Q950T sięga idealnie do krawędzi telewizora. To zaśspreawia, że nie ma problemu, że grajbelkga zasłoni kawałek ekranu.

Oczywiście, jak przystało na nowoczesne telewizory, zastosowano cieniutkie ramki, które nie przeszkadzają w oglądaniu i nie zwracają na siebie uwagi.

Jako, że QN90 to nie jest topowy model serii, nie uświadczymy w nim genialnego patentu Samsunga, czyli One Connect. Kable musimy więc podłączać bezpośrednio do telewizora. Oczywiście mamy do dyspozycji wejścia HDMI 2.1 oraz port eARC, ale samo umiejscowienie wejść sprawia, że o dobre zarządzanie kablami będzie trudno. Teoretycznie mają nam w tym pomóc rowki z tyłu obudowy do prowadzenia kabli, ale w nie grubego przewodu HDMI 4K nie wciśniemy. Dlatego - moim zdaniem - ten model bardziej nadaje się na szafkę, gdzie kable możemy lepiej zamaskować, niż do powieszenia na ścianie.

Ciekawym elementem zestawu jest pilot - choć jego obsługa nie różni się od urządzeń z poprzednich serii, to tym razem mamy do czynienia z ekologicznym kontrolerem. Nie ma w nim bowiem miejsca na tradycyjne baterie, a jest jedynie panel słoneczny. Oczywiście, gdybyśmy zapomnieli naładować pilota, kładąc go przy oknie, to ma on też port USB-C, żeby zasilić go kablem

Smart TV

Jak zwykle, Samsung wykorzystuje swój system operacyjny Tizen. Wiele - w porównaniu do poprzednich modeli się nie zmieniło - dalej obsługujemy wszystko jednym pilotem, a samo menu zostało to samo. Tylko tło zmieniło kolor na granatowe.

Jeśli chodzi o aplikacje, to wszystkie, które są potrzebne, możemy zainstalować - jest TVN Player, arka Berlińskich Filharmoników, HBO GO, Netflix, Rakuten i inne. Wszystkie możemy uszeregować według naszych upodobań, by łatwo je uruchamiać. Sam Tizen, jak zwykle działa szybko i bezproblemowo.

Jakość dźwięku

O ile sam telewizor gra średnio - jak to telewizor, to po podłączeniu soundbaru Samsunga wykorzystującego Q-Symphony, znajdujemy się w innym świecie. Samsung bowiem stworzył system, który jest "konkurencją" dla Atmos. Otóż soundbar pracuje razem z głośnikami telewizora i funkcją "śledzenie dźwięku" tworząc własny system dźwięku przestrzennego. W grach i niektórych seriach naprawdę sprawdza się to znakomicie - z przodu słychać wyraźne dialogi - natomiast z tylnych satelitę soundbaru dobiegają nas efekty dźwięku przestrzennego. Dlatego zdecydowanie warto dołożyć do tego telewizora jakąś "grajbelkę" tego samego producenta.

Niestety, nie da się Q-Symphony połączyć z Dolby Atmos. Gdy włączamy film, serial, cy grę, obsługującą ten rodzaj dźwięku przestrzennego, Q-Symphony od razu się wyłącza, pozwalając "robić swoje" soundbarowi z Atmos, uznając (czasami słusznie), że tak będą efekty dźwiękowe brzmiały zdecydowanie lepiej.

Jakość obrazu

Samsung swoją serią Neo QLED stworzył telewizory o genialnym wręcz nasyceniu kolorów, a przy tym o dużo lepszym poziomie czerni niż w przypadku starych QLED-ów, (nie mówiąc już o LCD). Równie fantastyczna jest jasność, która przekracza regularnie 1000 nitów przy wyświetlanym obrazie. Do tego dołożóno do tego procesor z 16 ścieżkami neuronowymi, które analizują każdą klatkę, poprawiając jej jakość (zwłaszcza, gdy oglądamy coś, co nie jest natywnym 4K).

Władca Pierścieni / dziennik.pl
Reklama

Mamy do dyspozycji kilka trybów oglądania - m.in dynamiczny, który mocno podbija jasność i nasycenie, a mecze piłkarskie na zielonej trawie czy gry stają się ucztą dla oka, tryb normalny oraz mój ulubiony do oglądania filmów, czyli "tryb twórcy" - wyłączane są wtedy wszystkie "ulepszacze" obrazu czy "upłynniacze ruchu" i film oglądamy tak, jak życzyli sobie tego jego twórcy.

Do tego jest też tryb "inteligentny". Analizuje on oświetlenie pokoju i rodzaj oglądanego materiału i sam ustawia wszystkie parametry telewizora. Wychodzi to całkiem dobrze - np przy oglądaniu trylogii Władcy Pierścieni w 4K automatycznie telewizor włączył tryb twórcy, a gdy potem zacząłem oglądać zwyczajną telewizję, to od razu zmieniły się parametry obrazu

Władca Pierścieni / dziennik.pl

Telewizor dla graczy

Jako, że nowe konsole - PS5 i Xbox Series X wykorzystują już w pełni obraz 4K i potrafią (przynajmniej w niektórych grach) osiągać 120klatek w rozdzielczości 4K, to i telewizor musi nadążyć za graczami. Stąd, jak to zwykle w Samsungach tryb gry. Jeśli konsola jest podłączona bezpośrednio do TV, to po jej uruchomieniu ten tryb włącza się automatycznie. Jeśli zaś podłączamy ją przez soundbar, to wtedy trzeba go włączyć ręcznie. Co to daje? Włączają się specjalne opcje zmniejszające opóźnienia, dobrana zostaje odpowiednia jakość HDR itp.

Forza Horizon 4 / dziennik.pl

Próbowałem tego trybu zarówno w Returnal, Mass Effect LEgendary czy Ghosts of Tsushima na PS5 i Forza Horizon 4 na XSX i nie było mowy o żadnych opóźnieniach. Co ważne zwłaszcza w strzelance czy grach wyścigowych. Obraz jest żywy i płynny

Podsumowanie

Samsung tym razem zrobił coś więcej niż tylko trochę ulepszył obraz. Neo QLED wygląda lepiej niż poprzednie modele, osiągając dużo lepsze poziomy jasności czy nasycenia kolorów. Dołożyć trzeba do tego wszystkie ulepszenia dla graczy oraz możliwość połączenia z soundbarem i wykorzystania głośników telewizora przez grajbelkę, a nawet prostsze egzemplarze tej serii są naprawdę świetnymi telewizorami. Jeśli szukacie nowego ekranu przed Mistrzostwami Europy, to Neo QLED-y na pewno powinny znaleźć się na samej górze krótkiej listy zakupów.