Dziennik Gazeta Prawana logo

Steam będzie miał własną, przenośną konsolę. CENA i DATA PREMIERY

17 lipca 2021, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Steam Deck
<p>Steam Deck</p>/Materiały prasowe
Valve chce rzucić wyzwanie Nintendo a jednocześnie pomóc pecetowym graczom odejść od biurek. Oto Steam Deck, przenośna konsola do gier. 

Steam Deck nie będzie konsola małą - jej długość to ponad 32 centymetry. Mieszczą się w niej jednak wszystkie przyciski, gałki i krzyżaki z pada. Do tego dostajemy 7-calowy ekranik. Całość działa pod kontrolą jednej z dystrybucji Linuxa. Na szczęście da się na tym zainstalować Windows, więc problemów z kompatybilnością gier nie będzie. Co kryje się pod maską? Czterordzeniowy procesor AMD Zen, wsparty przez układ graficzny RDNA2 i 16 GB pamięci RAM. Do tego, w zależności od werachersji cenowej dostajemy albo 64GB pamięci eMMC lub 256GB/512GB SSD NVMe. Do tego dostajemy gniazdo karty pamięci oraz moduł WiFi. Nie ma niestety modemu 5G czy LTE, co oznacza, że będziemy musieli sparować Decka z jakimś punktem dostępowym

Całość oczywiście w pełni kompatybilna jest z naszą biblioteką Steam i jest też pełnoprawnym pecetem - można więc do niego podłączyć mysz, klawiaturę, inne kontrolery czy też instalować wszystkie programy, jakich użylibyście na domowych komputerach. Bateria? Według Valve przy mniej wymagających grach powinna wystarczyć na 7-8 godzin rozrywki. Przy tych bardziej to już mówimy zaledwie o 2-3 godzinach (lub mniej). 

Ceny i dostępność

Steam Deck ma się pojawić w grudniu tego roku (można składać zamówienia w przedsprzedaży). Najtańsza wersja, którą ze względu na wolną i mało pojemną pamięć eMMC należy omijać, kosztuje 1800 złotych. Najpotężniejszy Deck z 512 GB SSD to już koszt 3100 złotych. 

Czy Deck ma sens?

Valve po raz kolejny próbuje na rynek wprowadzić coś, co ma zrewolucjonizować gaming. Trzeba tylko pamiętać, że te projekty, jak Steam kontroler, okazały się klapą. Tu wszystko zależy od możliwości technologicznych. Dostaniemy bowiem minikomputer, na którym da się zainstalować Windows i grać we wszystko, co mamy w różnych bibliotekach. Problemem może okazać się czas życia na baterii - jeśli bowiem faktycznie, przy wymagających grach, Deck umrze po godzinie, to raczej nie stanie się naszą konsolą przenośną, którą zabierzemy w dłuższą. Do tego smuci brak własnego modułu LTE czy 5G - zawsze trzeba go będzie "karmić" internetem ze smartfona czy szukać darmowego WiFi. Do tego pamiętajmy, że obecne gry zajmują po kilkadziesiąt gigabajtów i ściągnięcie takiego programu poza WiFi wykończy nam miesięczny pakiet internetu.

Do tego nie wiadomo, jak sprawnie będzie radzić sobie układ graficzny z takimi produkcjami jak Red Dead Redemption 2 czy AC: Valhalla. , a także jak sprawdzi się ten 7" ekran. Ni i same wymiary Decka nie należą do najmniejszych. 

Jestem sceptyczny, co do szans powodzenia tego wynalazku i na pewno wstrzymałbym się z zakupem do pierwszych recenzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj