Zacznijmy od designu. Mate Xs 2 jest najpiękniejszym składanym telefonem na rynku. Jest cienki, waży trochę mniej od iPhone 14 Pro Max i bez problemu da się go używać w jednym ręku (co trudno powiedzieć o Galaxy Fold 4). Do tego ekran jest "wywinięty" na zewnątrz, co z jednej strony wygląda świetnie, z drugiej stawia pytanie o trwałość tego wynalazku. Ekran pokryty jest bowiem plastikową folią, a nie szkłem... a ona zwykle szybko się rysuje. Do tego nie możemy na niego nakleić żadnej ochrony... Po dwóch tygodniach testów większych rys nie było, ale po kilkunastu miesiącach normalnego użytkowania już tak różowo może nie być. Mimo to smartfon wygląda świetnie. Wyświetlacz ma rozdzielczość 2200x2480 i przekątną 7,8", a po złożeniu 6,4 cala. wykonano go w technologii OLED zarówno więc gry jak i filmy wyglądają na nim doskonale.

Reklama
Mate Xs 2 / dziennik.pl

Moduł aparatu wzięto z jednego lepszych fotosmartfonów, czyli P50 Pro. Dostajemy główny aparat o matrycy 50 MP i jasności f/1.8, telefoto 8 MP f/2.4 z optyczną stabilizacją oraz obiektyw szerokokątny o matrycy 13 MP. Xs 2 radzi więc sobie zarówno w dobrym świetle, jak i w nocy.

Mate Xs 2 / dziennik.pl
Reklama

Co jest z telefonem nie tak?

I to jest wszystko, co można dobrego powiedzieć o tym smartfonie. Pod maską tkwi bowiem stary procesor Snapdragon 888 bez ładowania bezprzewodowego i bez obsługi sieci 5G. O ile brak ładowania Qi przy szybkiej ładowarce jeszcze można wybaczyć, o tyle braku modułu 5G już nie. No ale Huawei płaci cenę za narażenie się władzom USA. Dostajemy też dość słabą baterię. Co z tego, że ładuje się ją z mocą 66W (co jest prawie trzy razy więcej niż w Fold 4), skoro po 7 godzinach korzystania z komórki telefon woła o prąd. Galaxy Fold 4 działa dużo dłużej... a iPhone 13/14 Pro Max nawet nie zauważają, że przez ten czas pracowały. A nie dajcie bogowie na tym telefonie grać czy oglądać filmy bez podpięcia go do ładowarki. Tu Huawei mocno się nie popisało.

Mate Xs 2 / dziennik.pl

Dużym problemem jest brak usług Google'a. Co z tego, że część aplikacji możemy ściągnąć w wersji apk i zainstalować - działa tak np Disney+ - skoro nie można telefonem zbliżeniowo płacić przez Google Pay, nie ma Google Mapa, połączonych z naszym kontem Google, a lokalne mapy Huawei są jednak gorszej jakości. Co gorsza wiele popularnych gier jest na Xs 2 w ogóle nie dostępnych - o Diablo Immortal zapomnijcie. Owszem, w ekosystemie Huawei telefon umie współpracować z urządzeniami IoT i komputerami chińskiej firmy, ale co z tego. Brak Google'a dyskwalifikuje ten smartfon dla zwykłego użytkownika.

Mate Xs 2 / dziennik.pl

Tak. Mate Xs 2 jest najpiękniejszym składanym telefonem na rynku i robi dobre zdjęcia. I to wszystko. Nie ma łączności 5G, bateria jest fatalna, pod maską tkwi stary procesor, a wszystko to uzupełnia brak aplikacji Google oraz brak możliwości instalacji wszystkich apek z najnowszej wersji Androida. Dla kogo jest to więc telefon? Na pewno nie dla zwykłego użytkownika. Nie jest to też smartfon dla ludzi, którzy wykorzystują wszystkie funkcje telefonu i potrzebują "składaka" do pracy. Dla nich lepszy będzie Fold 4, połączony z aplikacjami Google i Microsoft. W sumie, to telefon chyba tylko dla tych, którzy są gotowi wydać prawie 10 tysięcy złotych na smartfon, którego jedyną cechą jest ładny wygląd.