Filary Ziemi” to gra, której akcja dzieje się w średniowiecznej Anglii w miasteczku Shirling. Choć fabuła oparta jest na wydarzeniach z książek Kena Folleta, to twórcy programu pozwolili nam zmieniać wydarzenia. Wybory, dokonane podczas rozmów z postaciami wpływają na rozwój opowieści i mogą zmienić zakończenie.

Grafika jest przepiękna - wszystkie scenerie zostały ręcznie narysowane, a grafikowi idealnie udało się oddać średniowieczny klimat. Sprawiło to też, że gra nie ma zbyt wysokich wymagań sprzętowych. Wystarczył laptop MSI z 1050 Ti na pokładzie, by cieszyć się płynnymi animacjami.

Również głosy postaci oddano bardzo dobrze 0 w jedną z ról wcielił się sam Ken Follet. Z kolei spolszczenie, przygotowane przez firmę Techland stoi na wysokim poziomie - polskie głosy nie irytują, nie ma też błędów językowych.

Jeśli chodzi o rozgrywkę, to mamy do czynienia z klasyczną przygodówką -bohaterowie poszczególnych rozdziałów, w których się wcielamy muszą więc rozmawiać z innymi postaciami oraz używać znalezionych przedmiotów. Na szczęście, gdy się zatniemy, nasza postać lekko podpowie nam, co robić. Nie zdarza się to jednak zbyt często, bo tu rola znalezionych rzeczy jest jasna (w przeciwieństwie do dawnych gier Sierry czy LucasArts).

Grę można kupić przez Steam, warto jednak sięgnąć po polskie wydanie, przygotowane przez Techland - za niecałe 60 złotych dostajemy też bowiem ścieżkę dźwiękową w wersji cyfrowej, fragmenty trzeciej części serii oraz przepustkę sezonową, która daje nam dostęp do dwóch kolejnych ksiąg gry.

Podsumowując więc, „Filary Ziemi” to pozycja obowiązkowa dla każdego fana klasycznych przygodówek.