Nowa usługa OnLive została oficjalnie zaprezentowana podczas targów w San Francisco. Najprościej porównać ją do serwisów wideo na żądanie. W tym wypadku użytkownik może pobierać wybrane przez siebie gry wideo. I to nie proste gierki w rodzaju "Tetrisa" czy komputerowych szachów, ale zaawansowane i rozbudowane graficznie produkcje. albo też grać w nie za pomocą telewizora oraz mikrokonsoli dostarczanej przez operatora .
Jak zapowiada producent, w bibliotece OnLive znajdą się najnowsze tytuły, przeznaczone zarówno dla jednego, jak i wielu graczy. Do tej pory umowę z firmą podpisało dziewięć wydawnictw, m.in. tacy potentaci rynku gier wideo jak .
Jedyne, czego wymaga OnLive, to dostęp do szerokopasmowego internetu. "Żadnego highendowego sprzętu, modernizacji, niekończących się pobrań aktualizacji, żadnych dysków" - zachwala nową usługę Steve Perlman, założyciel firmy OnLive. Perlman dodaje, że
p
To, jak OnLive sprawdza się „na wolności”, okaże się latem. Wtedy właśnie mają rozpocząć się zewnętrzne testy usługi. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, OnLive w finalnej wersji ruszy zimą tego roku (oczywiście na początku będzie dostępny tylko dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych).
Mówiąc o śmierci konsol, warto zauważyć jeszcze jedną prawidłowość. Otóż PlayStation oraz Xboksy wcale nie są najpopularniejszymi platformami gamingowymi. Jak wynika z raportu PC Gaming Alliance przedstawionego podczas konferencji w San Francisco, nadal najczęściej gramy na komputerach.
Gry na pecety kosztują ok. 100 zł, często o połowę mniej niż ten sam tytuł na konsolę.
Wybór gier jest znacznie większy.
Pecety oferują lepsze parametry techniczne, grafika jest bardziej szczegółowa, można grać w wyższej rozdzielczości.
Niestety komputery mają też wady. Trudniejsza jest instalacja gry (instalacja sterowników, wklepywanie kodów zabezpieczających itp.), no i jeśli chcemy grać w najnowsze tytuły, konieczna jest częsta modernizacja sprzętu.
Są proste w obsłudze, nie trzeba instalować gier, zmieniać sterowników, wklepywać kodów zabezpieczających itp.
Są relatywnie tańsze - komputer nie dość, że droższy, to po półtora roku okazuje się konstrukcją przestarzałą.
Gry na konsole są bardziej dopracowane, rzadziej się wieszają, działają bez większych problemów na każdej konsoli.
Wiele oryginalnych gier nigdy nie ukaże się w wersji na pecety.