Dziennik Gazeta Prawana logo

Elektroniczne show pełne kontrastów

9 stycznia 2008, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Elektroniczne show pełne kontrastów
Inne
Od wielkich telewizorów i energożernej plazmy do mikroskopijnych układów scalonych i napędzanych słońcem gadżetów - elektroniczne show w Las Vegas jest miejscem ogromnych kontrastów. Nawet dosłownie, bo jak twierdzi Pioneer, opracował plazmowy telewizor o kontraście... nieskończonym. Z plazmą ósmej generacji - wzbogaconej o technologię Extreme Contrast - firma osiągnęła efekt czarnej dziury.
fr_itornado_42424a_95083.jpg

Najnowsza linia plazm od Pioneera, Kuro, ma zmniejszoną wartość luminance w stosunku do plazm siódmej generacji o 80 procent. Choć wydobywa się z nich niewiele światła, w ciemnym pokoju i tak widać kontury ekranu. Jednak na specjalnym pokazie dla serwisu Engadget technicy Pioneera zaskoczyli tech-bloggerów.

Siedzieli w ciemnym pokoju przed włączonym telewizorem... nie widząc go. Dopiero, jak sami to opisują, gdy na ekranie pojawił się obraz z taśmy demo - unosząca się przestrzeni róża - mocno się zdziwili. Zero, absolutne zero światła wychodzącego z ekranu. A to oznacza, że kontrast w przypadku plazm przestał mieć znaczenie. Niestety, ta technologia wejdzie na rynek za rok lub później.

Poza przełomowymi, jak powyższa, premierami, było sporo ciekawostek. DELL dał się złapać dziennikarzom serwisu Notebook Review, niechcący ujawniając nietypowy model laptopa. Jeszcze podczas budowy stoiska szpieg z NR zdołał zrobić zdjęcie 16-calowej wersji popularnego modelu M1530. Nim obsługa skryła urządzenie za kotarą, dziennikarzowi udało się dojrzeć informację o rozdzielczości (1920x1080), którą zapewnia Nvidia 8600m.

Niezwykle ciekawym, bo i przydatnym gadżetem okazać się może, gdy wejdzie na rynek, iTornado. Wyglądające jak rozdeptany symbol jing-jang, wyprodukowane przez Data Drive Thru urządzenie służy do bezbolesnego przenoszenia danych między macami a pecetami.

Wszystkie sterowniki i prace na różniących się protokołach odbywają się wewnątrz urządzenia. Użytkownik musi jedynie z podzielonego na dwie części ekranu przenosić dane z jednej na drugą stronę. Maksymalnie 25 megabajtów na sekundę. Cena nadal nieustalona.

By zakończyć prawdziwym obiektem pożądania, poniżej wideo z stoiska SONY, na którym pokazano prototyp 27-calowego telewizora OLED. Ile mógłby kosztować - nie wiadomo, ale wersja 11-calowa kosztuje 2,5 tysiąca dolarów.

p

Zobacz galerię...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj