W promocji Xiaomi dorzucało do niego hulajnogę Mi Electric Scooter Essential, która kosztuje 1799 zł. I wtedy o 13T Pro można było mówić, że jest wart zakupu. Ale teraz, za 3799 zł – moim zdaniem nie. Paradoksalnie lepiej korzystało mi się z modelu 13T, który jest sporo tańszy, na początku kosztował 2999 zł, teraz można go kupić już za 2699 zł. Po raz kolejny okazuje się, że to co lepiej wygląda w tabelkach, czyli w tym wypadku mocniejszy procesor, nie zawsze przekłada się na codzienne użytkowanie. Ale po kolei.

Reklama

Xiaomi 13T Pro. Specyfikacja

  • Wymiary: 162.2 x 75.7 x 8.5 mm
  • Waga: 206 g
  • Budowa: ekran pokryty szkłem Gorilla Glass 5, szklany tył, rama z plastiku
  • Wyświetlacz: 6.67 cala, AMOLED, odświeżanie do 144Hz, HDR10+, jasność 1200 nitów, maksymalna 2600 nitów, rozdzielczość 1220x2712 pikseli, 446 PPI, proporcje 20:9
  • Procesor: Mediatek Dimensity 9200+ (4 nm), GPU Immortalis-G715
  • Pamięć: 512GB, 12GB RAM, UFS 4.0
  • Dodatkowo: IP68, 5G, NFC, Bluetooth 5.4, dual SIM, GPS, GLONASS, GALILEO, NavIC, BDS
  • Aparaty:
  • główny 50 MP, f/1.9, 24mm, 1/1.28", 1.22µm, PDAF, OIS;
  • szeroki kąt 12 MP, f/2.2, 15mm, 1/3.06", 1.12µm;
  • tele 50 MP, f/1.9, 50mm, 1/2.88", 0.61µm, PDAF, 2x optyczny zoom;
  • selfie 20 MP, f/2.2, 0.8µm.
  • Bateria: 5000 mAh, ładowarka 120W, ładowanie od 0 do 100 proc w 19 min.
Xiaomi 13T Pro / dziennik.pl

Xiaomi 13T Pro. Budowa

Plastikowa rama w tak drogim smartfonie to coś, co moim zdaniem nie powinno mieć miejsca. Średnio przemawia do mnie również szklany tył który jest magnesem na odciski palców. Nie chodzi mi nawet o sam materiał ale o to, że jest on błyszczący – gdyby był matowy, smartfon wyglądałby zdecydowanie lepiej i był bardziej praktyczny. Na szczęście po pierwsze są też wersje z eko skóry i wtedy tego problemu nie mamy, a po drugie Xiaomi nie oszczędza na zawartości pudełka. Oprócz potężnej ładowarki jest tam też przeźroczyste etui w które możemy zapakować smartfon.

Xiaomi 13T Pro / dziennik.pl

13T Pro jest dość duży, doklejona do niego wyspa z aparatami sporo odstaje. Ale dzięki zaoblonym bokom urządzenie przyjemnie leży w ręku.

Na dolnej krawędzi mamy slot na dwie karty SIM, USB-C i jeden z dwóch głośników (drugi nad ekranem). Brzmią całkiem przyjemnie, podobnie jest z jakością dźwięku na słuchawkach, w moim przypadku bezprzewodowych. Jest Dolby Atmos, equalizer, dźwięk przestrzenny, więc każdy dostosuje go do własnych upodobań.

Xiaomi 13T Pro / dziennik.pl

Prawy bok to przycisk włączania i regulacji głośności. Na górze mamy diodę na podczerwień, która wraz z aplikacją Mi Pilot pozwoli nam sterować domowymi urządzeniami. Lewy bok jest „czysty”.

Sporą zaletą jest obecność normy IP68, dzięki czemu nie musimy się martwić o przypadkową kąpiel urządzenia.

Xiaomi 13T Pro. Ekran

Wyświetlacz to AMOLED – płaski, z przyklejoną folią ochronną. I z bardzo ładnymi kolorami i kątami widzenia, więc tu nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Na pochwałę zasługuje jasność maksymalna, wg. deklaracji producenta może być podbita w pełnym słońcu aż do 2600 nitów. Podobno Xiaomi ma kłopoty z osiągnięciem deklarowanych wartości, ale i tak jest bardzo jasno i nikt nie będzie narzekał. Mi udało się trafić na dzień ładnej pogodny, który wykorzystałem na robienie zdjęć i nie miałem najmniejszych problemów z ocenianiem pracy aparatów.

Xiaomi 13T Pro / dziennik.pl

W ustawieniach znajdziemy mnóstwo możliwości doboru kolorów i ich temperatury. Odświeżanie może sięgać 144 Hz. Ale nie jest to LTPO, więc nie jest ono osiągane w zakresie od 1 do 144 Hz, tylko przełącza się (ustawienia Domyślne) pomiędzy wartościami 30, 60, 90, 120 i 144 Hz. Reakcja na dotyk jest doskonała.

Jest Always on Display z możliwością wyboru jednego z wielu motywów, pokazują się ikonki powiadomień ze wszystkich aplikacji. Ale – jak to u Xiaomi, czasem z lekkim opóźnieniem. AoD można ustawić w przedziałach czasowych, tak by np. wygaszało się w nocy.

Xiaomi 13T Pro / dziennik.pl

Czytnik linii papilarnych w ekranie jest błyskawiczny, podobnie jest z rozpoznawaniem twarzy. Kamerka do selfie jest umieszczona w centralnie położonym otworze, a w sumie do wyświetlacza nie mam żadnych zastrzeżeń.

Xiaomi 13T Pro. Działanie

Smartfon jest napędzany bardzo mocnym Mediatekiem Dimensity 9200+, do tego mamy 12 GB RAM z pamięcią UFS 4.0. Taki zestaw wyciąga w AnTuTu Benchmark aż 1517028 pkt. co daje mu w tym momencie niezłą, 31 pozycję w zestawieniu. Zapewnia też doskonałe wrażenia podczas codziennego używania. Wszystko dzieje się szybko, błyskawicznie, bardzo płynnie. I to pozytyw. Ale jest też niestety druga strona medalu. Wydajny procesor nie jest zbyt łaskawy dla baterii. To wyjaśnię za chwilę, a teraz napiszę tylko że to sprawia, że 13T Pro działa szybko, ale krótko. A przynajmniej sporo krócej niż jego brat, czyli 13T.

dziennik.pl

Niestety to nie jedyny problem. Drugim jest złe działanie GPS. Zakładam, że coś jest nie tak z moim egzemplarzem, ale niestety – miałem kłopoty z ustalaniem pozycji, smartfon albo długo się łączył z satelitami, albo szybko ją gubił i nie potrafił z powrotem odczytać. I działo się tak wielokrotnie – próbowałem w mieście, próbowałem podczas jazdy na trasie Warszawa – Gdańsk. Zdarzały się też jednak sytuacje, że wszystko działało bez zastrzeżeń – i w sumie nie potrafiłem znaleźć tu żadnej prawidłowości.

Jakość rozmów telefonicznych jest bardzo dobra (ekran wygasza się za każdym razem), z płatnościami zbliżeniowymi nie miałem nigdy kłopotów, smartfon łączył się z siecią 5G (Nju).

Xiaomi 13T Pro. Oprogramowanie

Android 13, MIUI 14, aktualizacja zabezpieczeń z października – to stan mojego urządzenia na 1 grudnia. Nie jestem miłośnikiem nakładki Xiaomi z jednego powodu. Tak jak nie przeszkadza mi jej konstrukcja, która dla mniej zorientowanych osób może być nieco skomplikowana, tak przeszkadzają mi jej nazwijmy to „natręctwa”. Wystarczy, że raz skorzystamy z odtwarzacza muzyki, a telefon będzie proponować go sam, za każdym razem gdy odpalimy ekran. Teoretycznie powinno pomóc wyłączenie powiadomień w jego ustawieniach, ale to teoria. Praktyka niestety jest inna. Dodatkowo z jego poziomu mamy dostęp do teledysków różnych wykonawców.

dziennik.pl
Reklama

Podobnie jest z aplikacją Mi Video która niby służy do oglądania nagranych przez nas filmów, ale jest też „hubem” pokazującym krótkie video czy proponującym pobranie filmów z innych źródeł.

Jest też oczywiście całe mnóstwo preinstalowanych aplikacji, łącznie ze sklepem App Mall który jest alternatywą dla Sklepy Play Google. Telefon zresztą w kilku przypadkach proponował mi zainstalowanie aplikacji właśnie z niego, a nie sklepu Play.

Trzeba też pamiętać przy pierwszym uruchomieniu urządzenia, by dokładnie czytać wszystkie zgody – jeśli automatycznie będziemy zatwierdzać każdą, pojawią się nam np. zmieniające się tapety na ekranie blokady, które w rzeczywistości są reklamami artykułów na różnych portalach.

Xiaomi 13T Pro. Zdjęcia, filmy

Zestaw obiektywów wygląda następująco:

  • główny 50 MP, f/1.9, 24mm, 1/1.28", 1.22µm, PDAF, OIS;
  • szeroki kąt 12 MP, f/2.2, 15mm, 1/3.06", 1.12µm;
  • tele 50 MP, f/1.9, 50mm, 1/2.88", 0.61µm, PDAF, 2x optyczny zoom;
  • selfie 20 MP, f/2.2, 0.8µm.
Xiaomi 13T Pro / dziennik.pl

Jest więc identyczny jak w tańszym 13T z tą różnicą, że tamten nie nagrywa wideo w 8K, bo nie pozwala na to jego procesor, a tu 8K jest obecne. Natomiast kamerką do selfie film nagramy jedynie w jakości FHD. Szkoda, bo jest tu jedna bardzo ciekawa funkcja. To… teleprompter czyli możliwość czytania z ekranu wcześniej przygotowanego przez nas skryptu, który można zaimportować w formatach DOC. DOCX i TXT.

Jakość zdjęć jest ok, choć bardziej pasuje do ceny modelu 13T niż 13T Pro. Ja największe zastrzeżenia mam do trybu portretowego z głównego obiektywu, który z jednej strony ładnie rozmywa tło, ale z drugiej – w bardzo nienaturalny sposób rozjaśnia, wręcz przepala ujęcia. Działo się tak głównie na dworze, gdy fotografowałem mojego kota w pomieszczeniu – problemu nie było.

Tryb nocny przyjemnie rozjaśnia i wyostrza ujęcia, 2x powiększenie służy głównie do ujęć portretowych i te wychodzą ok., szeroki kąt też jest dobry mimo mniejszej rozdzielczości. Jeśli włączymy sztuczną inteligencję, smartfon wzmacnia saturację i podbija kolory – czasem do przesady.

dziennik.pl
dziennik.pl
dziennik.pl
dziennik.pl
dziennik.pl
dziennik.pl
dziennik.pl
dziennik.pl
dziennik.pl

Filmy z głównego obiektywu są dobrze stabilizowane nawet w rozdzielczości 4K, podczas nagrania można przemieszczać się między obiektywami – za to spory plus.

Xiaomi 13T Pro. Bateria

Bardzo wydajny procesor zdecydowanie daje popalić baterii. Smartfon bez problemu rozładuje się w ciągu dnia – wystarczy chwila grania czy robienia zdjęć, a procenty bardzo szybko znikają. Dlatego ja zazwyczaj ładowałem go wieczorem lub przy normalnym używaniu – następnego dna rano – lepszych wyników nie udało mi się osiągnąć nigdy. Na szczęście ładowanie jest bardzo szybkie – 120W ładowarka robi swoje, deklarowane przez producenta 19 min. do pełna pokrywa się z rzeczywistością. Ale brak ładowania indukcyjnego w tej cenie – boli.

Xiaomi 13T Pro / dziennik.pl

Xiaomi 13T Pro. Podsumowanie

Odkładając na bok problemy z GPS, które mam nadzieję dotyczą tylko mojego egzemplarza, i tak uważam, że prawie 4 tys. zł za ten smartfon to dużo za dużo. Zdecydowanie wolałbym kupić podstawowy model – dostanę taką samą jakość zdjęć, filmów (z wyłączeniem 8K), dłuższy czas pracy na baterii, a procesor, choć mniej wydajny, sprawdza się też znakomicie i do działania nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Jedyną odczuwalną różnicą będzie wolniejsze ładowanie.

Xiaomi 13T Pro / dziennik.pl

W dodatku konkurencja ze strony samego Xiaomi też jest duża, zresztą przy tej ilości wypuszczanych przez firmę smartfonów trudno się dziwić. Nieco starszy, flagowy model 13 ze Snapdragonem 8 Gen 2 i świetnymi zdjęciami kosztuje w tym memencie mniej niż 13T Pro i jest moim zdaniem zdecydowanie lepszym wyborem.