Z raportu Bloomberga wynika, że amerykański gigant produkuje w Indiach już 14 proc. swoich smartfonów. To dwukrotnie więcej niż wyprodukował tam w zeszłym roku.

W miarę pogorszenia się stosunków między USA i Chinami Apple zaczął bardzo intensywnie pracować nad rozszerzeniem produkcji w innych krajach. Głównymi beneficjentami tej sytuacji zostały Wietnam i Indie. ​​Obecnie 1 na 7 iPhone'ów, czyli 14 proc., powstaje w tym drugim kraju. Najwięcej w fabrykach należących do Foxconn – około 67 proc, drugim wykonawcą jest Pegatron odpowiadający za 17 proc. produkcji, resztę wytwarza Wistron.

Reklama
Foxconn / ShutterStock / Tony Savino

W czerwcu zeszłego roku w Białym Domu doszło do spotkania szefa Apple Tima Cooka z premierem Indii Narendrą Modim. Po spotkaniu Cook powiedział CNBC, że Indie stanowią „ogromną szansę” dla jego firmy. Apple uruchomił też swoje pierwsze oficjalne sklepy w tym kraju.

Zdaniem Indyjskiego rządu dzięki produkcji iPhone'ów utworzono 150 000 nowych miejsc pracy. Analitycy postrzegają to jako duże zwycięstwo obecnej administracji premiera Narendry Modiego, który będzie ubiegał się o trzecią kadencję z rzędu w nadchodzących wyborach.

Chiny wciąż pozostają kluczowym rynkiem dla Apple, ale sprzedaż w tym roku idzie tam bardzo słabo. Z marcowego raportu Counterpoint Research dowiadujemy się, że wyniki w pierwszym kwartale spadły aż o 24 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Na największego konkurenta na tamtym rynku wyrasta Huawei, który najmocniej ucierpiał z powodu amerykańskich sankcji i w praktyce wycofał się z wielu rejonów świata.

ShutterStock

źródło