Dziennik Gazeta Prawana logo

Chasm: The Rift, czyli powrót do przeszłości [RECENZJA]

5 czerwca 2023, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chasm: The Rift
Chasm: The Rift/dziennik.pl
Lata 90. były złotym okresem dla fanów FPS. Wszelkiego typu strzelanki non stop pojawiały się na rynku. Teraz dostajemy jedną z nich na nowo. Czy Chasm: The Rift wygra z upływem czasu?

Chasm: The Rift to jeden z najbardziej "oldskulowych" FPSów, jaki można sobie wyobrazić. Konstrukcja poziomów przypomina Wolfensteina niż nawet Quake czy Blood. Wszystkie poziomy, jak w starym, dobrym Wolfensteinie zbudowano z sześcianików, nie ma nawet mowy o poziomach zbudowanych z pięter - wszystko rozgrywa się na jednej płaszczyźnie… Do tego biegamy, szukając przełączników, kolorowych kluczy i ukrytych miejsc. Słowem, absolutna klasyka gatunku. 

chasm-the-rift-37824141.jpg
Chasm: The Rift

Fabuła jest prosta - nasz bohater musi zbadać co dzieje się w różnych dziwnych instalacjach. Okazuje się jednak, że za wszystkim nie stoją terroryści, a obcy. A wiadomo, że jak inwazja kosmitów, to trzeba wziąć strzelbę w garść i odstrzelić każdego wroga, który czyha na naszą planetę. Spokojnie można więc zignorować wszystkie wprowadzenia do misji, bo nie jest to materiał na nagrody za najlepszy scenariusz. 

Gra idealna na Switcha

Na Nintendo Switch to gra idealna. Na 7-calowym ekranie Switch OLED nie widać tak strasznej pikselozy, jak na "dorosłych" konsolach. Gra chodzi też bardzo płynnie, a sterowanie nie stwarza problemów. Da się dobrze celować joy-conami. Tak dobrze, że spokojnie możemy - w późniejszych etapach gry - odstrzeliwać kosmitom ich wredne łapy, dzierżące broń, wymierzoną w naszą planetę. Ba, jest to nawet wskazane, bo niektóre stwory chronione są tarczami, które okrywają wszystko, zamiast głowy. Skoro bowiem kosmitom nie przyszło do głowy, że można ją zakryć, to już ich problem. 

chasm-the-rift-37824142.jpg
Chasm: The Rift

Jak się w to gra? Ożywczo. Tak, nie jest to najlepsza graficznie gra. Tak, mechanika jest niezmieniona od lat 90. W związku z tym nie ma regeneracji zdrowia, biegamy po mapach, szukając kluczy do otwarcia kolejnych drzwi, sztuczna inteligencja praktycznie nie istnieje… Ale ten powrót do przeszłości się sprawdza. Ja się doskonale przy tym bawiłem, przypominając sobie stare czasy młodości, gdy takie gry podbijały nasze komputery. Chasm: The Rift, mimo swojej prostoty graficznej i różnych mechanik, które odeszły z nowoczesnych FPSów naprawdę wciąga. 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj