Dziennik Gazeta Prawana logo

Rival 700. Pierwsza mysz z ekranem OLED. [TESTUJEMY]

28 marca 2016, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rival 700
Rival 700/dziennik.pl
Rival od SteelSeries był bardzo udaną konstrukcją. Teraz nadchodzi większy brat tej myszy. Oto Rival 700, pierwsza mysz z ekranem OLED. Co jeszcze się zmieniło?

Rival 700 jest zbudowany z plastiku i gumy lepszej jakości, niż poprzedni model. Mysz dużo wygodniej leży też w dłoni. Gryzoń nabrał także wagi - dzięki czemu lepiej zachowuje się na podkładce i ciężej go od niej oderwać. Do dyspozycji mamy 3 przyciski boczne, jeden klawisz zmieniający DPI myszy oraz wciskaną rolkę. Jako, że kółko myszy nie jest wychylane na boki, to dwa boczne klawisze mają przypisaną domyślne funkcje nawigacji w przeglądarce. Zarówno rolka, jak i logo na grzbiecie są podświetlane - zgodnie z obowiązującą modą, mamy pełną paletę RGB do wyboru. Na lewym boku myszy, tuż obok lewego głównego przycisku znajdziemy mały, czarnobiały ekranik OLED. Może on wyświetlać informacje z wybranych gier (na razie tylko z kilku tytułów), jak też pokazywać nasze obrazki.

W programie sterującym myszą, jak przystało na SteelSeries, mamy rozbudowane opcje konfiguracji. Możemy przypisać dowolną kombinację do wybranego przycisku, zapisać profil gry i sprawić, by uruchomił się, gdy tylko włączymy aplikację. Możemy też wybrać dwa ustawienia DPI - aż do 16000 oraz wybrać podświetlenie Rivala.

8879468-rival-700.jpg
Rival 700

Jak się z myszy korzysta? Jest bardzo wygodna, nie ma absolutnie żadnego problemu z sensorem - jest to urządzenie wprost wymarzone dla komputerowych snajperów i fanów FPS. Wszystkie przyciski są pod ręką, oprogramowanie nie stwarza żadnego problemu. Jest tylko jedno "ale" - ekran OLED - nawet w grach, które go wspierają, jest bezużytecznym dodatkiem. Trudno przecież oderwać oczy od monitora, by spojrzeć ile mamy amunicji czy punktów życia. To przecież i tak podane jest na ekranie. Równie "przydatnym" pomysłem jest kolor logo SteelSeries na grzbiecie gryzonia, które zmienia się wraz ze zużyciem pocisków. Szkoda tylko, że podczas rozgrywki jest ono całkowicie zasłonięte naszą dłonią.

Gdyby Rival 700 tych udziwnień nie miał, byłby myszą idealną dla fanów strzelanek. A tak musimy zapłacić aż 449 złotych za urządzenie z niepotrzebnymi funkcjami, podnoszącymi koszt gryzonia. Oby ludzie ze SteelSeries poszli po rozum do głowy i wydali wersję myszy bez ekranu OLED i przez to obniżyli jej cenę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: mysz do FPS
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj