SRS-XB31 to nieduży głośnik, dostępny w 5 różnych kolorach, który adresowany jest do imprezowiczów. Japońska firma stawia w nim na mocno podbity bas oraz możliwość łączenia kilkunastu głośników serii XB w jeden wielki zestaw muzyczny.

Podłączenie z telefonem jest banalnie proste - wystarczy dotknąć smartfonem z NFC do obudowy, a urządzenie powinno od razu nasz telefon rozpoznać. Do podstawowych funkcji odtwarzania muzyki nawet nie potrzebujemy aplikacji Sony – muzyczne czy filmowe programy same rozpoznają głośnik.

Jak to gra? Głośnik możemy ustawić w trzy tryby muzyczne - normalny, z podbitym basem i coś, co nazywa się "live stage" i który sprawia, że możemy słyszeć muzykę, jak byśmy byli na koncercie. Przyznam szczerze, że w tym trybie odtwarzana muzyka brzmi najlepiej. Głośnik radzi sobie całkiem nieźle z muzyką klasyczną, country czy klasycznym rockiem, najlepiej się jednak sprawdza przy szalonych, imprezowych rytmach, które uwielbiają dodatkowy bas.

Do tego specjalną, darmową aplikacją możemy dostosować rodzaj i kolor migającego podświetlenia LED, a także… zamienić głośnik w perkusję. Program Song Pal pozwala nam bowiem na dołożenie własnych elementów do odtwarzanej muzyki. Uderzając w odpowiednie strony XB31 włączamy bowiem takie efekty, jak cymbały, konga czy nawet odgłosy wybuchów. Jak ktoś ma poczucie rytmu, to może mocno zmienić na plus muzykę na imprezie.

Głośnik teoretycznie jest wodoodporny (norma ip67), lepiej jednak nie wrzucać go do basenu. Nie trzeba go za to chować, gdy zaczyna padać deszcz.

Bateria? Ogniwo energetyczne w XB31 spokojnie wystarczy na ponad 22 godziny odtwarzania muzyki. Ładuje się go - na szczęście - zwykłym kablem microUSB (nie wymaga specjalnej ładowarki, jak poprzednie wersje).

Podsumowując - Sony SRS XB31 sprzętem audiofilskim nie jest i nawet nie udaje, że chce nim być. To bardzo fajny głośnik na domową imprezę, czy wyjazd w plener.