Dziennik Gazeta Prawana logo

Zestaw słuchawkowy dla maniaków dźwięku. Oto Sennheiser GSP 500

11 stycznia 2019, 12:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
GSP 500 Sennheiser
GSP 500 Sennheiser/Media
Praktycznie każdy producent sprzętu komputerowego ma w swojej ofercie zestawy słuchawkowe dla graczy. Na szczęście produkcją headsetów zajęli się też poważni gracze, znani z produktów dźwiękowych najwyższej klasy. Oto najnowszy produkt firmy Sennheiser – GSP 500.  

Firmy Sennheiser przedstawiać nie trzeba. To ścisła czołówka producentów sprzętu audio. Teraz jej szefowie postanowili ugryźć kawałek rosnącego tortu akcesoriów dla graczy. Headset GSP 500 na szczęście nie uległ najgorszym designerskim trendom przy produkcji sprzętu dla graczy. Nie ma więc podświetlenia LED, krzykliwych kolorów czy dziwnych kształtów. Słuchawki są stonowane, a czerwone elementy na headsecie tak bardzo nie przeszkadzają.

Jeśli chodzi o muszle słuchawek, to wykonano je ze specjalnego materiału, który ma sprawić, że nasze uszy nie będą się pocić – szkoda jednak, że nie sięgnięto po rozwiązania ze sprzętu bardziej profesjonalnego, typu HD598, czyli welurowych, wygodnych podkładek. Słuchawki są bardzo wygodne, doskonale leżą nawet na dużych uszach i nie męczą głowy nawet po kilku godzinach grania.

Jako, że GSP 500 nie mają wbudowanej karty dźwiękowej na USB, trzeba je podpiąć do zintegrowanej karty dźwiękowej w płycie głównej, do wzmacniacza lub do karty dźwiękowej. Zasada jest prosta - im lepsze źródło dźwięku, tym lepiej zestaw gra. Pełne skrzydła rozwinął dopiero po podpięciu pod mój zestaw wzmacniacza i przetwornika cyfrowego Magni/Modi. Wtedy brzmią zupełnie inaczej, niż przy zintegrowanej karty dźwiękowej. Mają odpowiedni poziom basu, czy szeroką scenę, a efekty brzmią doskonale zarówno podczas grania, słuchania muzyki, czy oglądania filmów - i to nie tylko na PC. Możemy je bowiem podpiąć do konsol czy telefonu.

Trzeba tylko pamiętać, że GSP 500 to słuchawki typu otwartego, nie zapewniają więc izolacji przed dźwiękami z zewnątrz, ani nie chronią domowników przed dźwiękami z komputera. Z jednej strony może to stwarzać problemy zwłaszcza, gdy mamy małe mieszkanie, w którym przebywa kilka osób. Z drugiej zaś strony otwarte słuchawki dają nam bardziej naturalny dźwięk. Nie mam też żadnych zastrzeżeń do mikrofonu – jest naprawdę wysokiej klasy. Dobrze radzi sobie z filtrowaniem dźwięku i nie zniekształca głosu.

Podsumowując, GSP 500 to headset gamingowy najwyższej klasy. By jednak w pełni wykorzystać jego możliwości, wymagane jest dobre źródło dźwięku. To zaś oznacza, że trzeba będzie wydać więcej, niż 900 złotych za sam zestaw– karta dźwiękowa czy zestaw DAC/AMP mogą kosztować drugie tyle. Jakość dźwięku będzie jednak dużo wyższa niż z plastikowych „gamingowych” headsetów wielu producentów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj