Teoretycznie Sony XH90 to średniej klasy telewizor - nie ma ani najmocniejszego procesora, ani szklanego panelu, będącego głośnikiem, ma też gorsze parametry niż najlepsze modele Sony. Okazuje się jednak, że ten ekran może okazać się prawdziwym hitem sprzedażowym.

Reklama

Zacznijmy jednak od designu - to klasyczny ekran, stojący na dwóch nóżkach bez żadnego systemu zarządzania kablami (szkoda, że żaden z producentów telewizorów nie spróbował znaleźć własnej odpowiedzi na system One Connect Samsunga). Posiadacze mniejszych szafek RTV na pewno się ucieszą, bo nóżki umieszczone są na środku telewizora, nie będzie on bowiem za długi na mebel. Największym zaskoczeniem jest to, że jako jedyny z linii Sony na 2020 ma dwa porty HDM 2.1, które pozwalają na wyświetlanie obrazu 4K w 120 Hz czy pozwala na korzystanie z FreeSync. To znaczy ma teoretycznie, bo na razie 2.1 jest wyłączone i zostanie uruchomione dopiero po uaktualnieniu oprogramowania. Możemy się domyślić, że będzie to zaraz po premierze PS5.

Sercem telewizora jest procesor X1 - topowe układy zarezerwowano bowiem dla najlepszych modeli. Układ więc gorzej radzi sobie ze skalowaniem mocno kontrastowych scen, jak choćby w Bitwie o Helmowy Jar, niż np. Sony A8. Za to bez problemów radzi sobie z systemem operacyjnym. Nowy Android, choć dalej nie tak przyjazny jak Tizen czy WebOS, nie jest już jednak tak złym systemem, jak w poprzednich edycjach. Łatwo jest znaleźć i dodać nowe aplikacje, a jeśli mamy telefon z tym systemem, to możemy bez problemu przenieść ustawienia naszej sieci, kont w popularnych aplikacjach itp. na telewizor Sony. System działa w miarę szybko i płynnie.

Jakość obrazu? Jak na ekran 4K, który nie jest OLED-em ani QLED-em, jest naprawdę dobrze. Mtryca VA (sony wreszcie zrezygnowało z IPS w średniej klasie swoich telewizorów) sprawia, że czerń i kontrast są nrrpawdę dobre - pod warunkiem, że patrzymy prosto na ekran. Wciąż bowiem, jeśli patrzymy pod dużym kątem, to źle to wygląda. Daje też o sobie znać mała ilość stref lokalnego przyciemniania - jest zaledwie 32, co czasem powoduje tzw. efekt halo wokół oświetlonych obiektów. Wciąż jednak XH90 bije na głowę jakością obrazu modele z podobnej półki cenowej, przegrywając tylko z ekranami QLED i OLED. Całkiem dobrze też wygląda HDR

Jeśli chodzi o granie, to tryb "Gra" trzeba włączyć ręcznie - nie uruchamia się bowiem automatycznie po włączeniu konsoli. Input lag spada wtedy do jakichś 18-19ms. Telewizor radzi sobie zarówno ze strzelankami, grami akcji, jak i wyścigami. Nie ma problemów z płynnością.

Podsumowując - jeśli jesteście zapalonymi graczami i chcecie koniecznie mieć telewizor Sony, to XH90 jest jedynym tegorocznym modelem, który powinien was zainteresować. Dostanie bowiem HDMI 2.1, co ułatwi granie. A jeśli nie jesteście? To w tej półce cenowej trudno znaleźć ekran z równie dobrym odtwarzaniem HDR czy 4K. Tak, są lepsze telewizory, ale one kosztują dużo więcej, podczas gdy 55" calowy XH90 możemy już mieć za 4200 PLN.