Dziennik Gazeta Prawana logo

Inteligentne oświetlenie za rozsądną cenę. Oto nowe żarówki TP-Link [TEST]

19 maja 2021, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Żarówka TP-Link TAPO L530E
<p>Żarówka TP-Link TAPO L530E</p>/Materiały prasowe
TP-Link przedstawia alternatywę dla dużo droższych i skomplikowanych pomysłów na inteligentne oświetlenie domu. Oto dwie nowe "sprytne" żarówki tej firmy - L530 i L510. 

L530E i L510E to klasyczne żarówki z gwintem E-27. Ich montaż jest niezwykle prosty - nie wymagają one bowiem (jak choćby Philips Hue) użycia żadnych specjalnych mostków. Wystarczy wkręcić je do żyrandola, ściągnąć aplikację i postępować zgodnie z zaleceniami oprogramowania, by móc je kontrolować telefonem. 

Aplikacja pozwala nam ustawiać (w przypadku L530E) odpowiedni kolor i jasność żarówek (przy maksymalnej jasności odpowiadają standardowej żarówce 60W), a także możemy ustawić ich włączanie i wyłączanie zgodnie z czasem wschodu i zachodu słońca, da się też ustawić harmonogram palenia światła, gdy wyjeżdżamy z domu, a nie chcemy dawać kluczy sąsiadom. Aplikacja naprawdę jest prosta w użyciu. Niestety obie żarówki nie działają z Apple Home i Samsung Smart Things. Za to da się ich używać z Alexą i Asystentem Google'a. 

zarowka-tplink-tapo-l510e-37143874.png
Żarówka TP-Link TAPO L510E

Jak działają? Poprawnie - choć w przypadku wersji kolorowej jej żółte światło ma lekko zielonkawy odcień, a inne kolory nie są tak dobrze oddane, jak w przypadku moich prywatnych Philips Hue, no ale te są zdecydowanie tańsze.  Na pewno przez kilka tygodni, przez które je używałem nie było z nimi żadnego problemu. Zarówno z aplikacją, jak i z przełącznikiem działały poprawnie. Trzeba tylko pamiętać, że jeśli wyłączymy żyrandol przyciskiem na ścianie, to żarówki nie będą w stanie działać zgodnie z harmonogramem. 

Wady i podsumowanie

Wady? Niestety seria Tapo ma ich trochę. Po pierwsze nie ma dedykowanych przełączników, zmieniających jasność czy wyłączających żarówki (jak w Philips Hue) - możemy to robić tylko aplikacją, czyli trzeba cały czas mieć telefon przy sobie. Drugim, poważniejszym problemem jest tylko jeden dostępny gwint. Jeśli w domu mamy oprawki E-9 czy GU-10, to nie będziemy w stanie w pełni skorzystać z inteligentnego oświetlenia TP-Link. To duży minus, bo mało kto ma wszędzie te same oprawki. Brakuje też innych gadżetów - lamp, pasków świetlnych itp. - czyli wszystkiego, do czego nas przyzwyczaiła konkurencja.

Podsumowując - obie żarówki nadają się głównie do podstawowych, budżetowych systemów inteligentnego oświetlenia, które do tego wymagają jednego rodzaju gniazd we wszystkich punktach świetlnych w lokalu. Jeśli jednak wymagacie od systemu czegoś więcej i chcecie wykorzystać różne formaty żarówek, to trzeba pomyśleć o innych, droższych, bardziej skomplikowanych rozwiązaniach. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj