Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska ładowarka zawstydza akcesoria Apple. Oto nowy produkt Green Cell [RECENZJA]

25 marca 2023, 09:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Green Cell GC Power GaN
Green Cell GC Power GaN/dziennik.pl
Chcecie dobrą ładowarkę, która jest kompatybilna z protokołami szybkiego ładowania wielu producentów, do tego się nie grzeje i zajmuje tyle miejsca, co pudełko ze słuchawkami, a do tego nie kosztuje fortuny? To polska firma Green Cell ma dla was takie coś. 

Zastąpienie oryginalnej ładowarki do laptopa to nie jest proste zadanie. Oryginalne są drogie, a wybór nieoryginalnej to jak przejście przez pole minowe z zasłoniętymi oczami i ze skrepowanymi nogami. Rynek jest bowiem zasypany tanią chińszczyzną, która - mimo szumnych obietnic na portalach aukcyjnych - może nie tylko nie działać, ale jeszcze spalić nam laptopa za miliony monet. 

Poznajcie Green Cell PowerGaN

I tu pojawia się nowy produkt uznanej, polskiej firmy Green Cell czyli ładowarka PowerGaN. W urządzeniu zastosowano azotek galu. Dzięki czemu ładowarka się nie nagrzewa, co sprawia, że jej komponenty mogą być bliżej siebie, a to zaś daje nam kompaktowy rozmiar. 

green-cell-gc-power-gan-37750798.jpg
Green Cell GC Power GaN

Wszystkie te zapowiedzi polskiego producenta się sprawdziły - ładowarka, nawet podczas pełnego cyklu ładowania MacBooka Air z 2020 praktycznie się nie nagrzewa. Do tego jest niewiele większa od etui do AirPods Pro. To sprawia, że jest to idealne akcesorium podróżne - wystarczy ją wsadzić do kieszeni plecaka. Nie zajmie też wiele miejsca w walizce. 

Urządzenie ma wbudowaną zieloną diodę, która pokazuje, czy sprzęt działa (niestety nie można jej zasłonić ani wyłączyć, co może irytować, jeśli mamy gniazdko blisko łóżka). Ma też jedno gniazdo USB-C o mocy 33W. To wystarczy, by naładować iPada, iPhone'a czy MacBooka Air. 

Jak pracuje urządzenie?

Czas ładowania od 0 do 100 proc. mojego ultrabooka to około 150 minut. Jest to więc wynik porównywalny z ładowarką Apple. A przy tym akcesorium mniej się grzeje, jest mniejsze i kosztuje 105 złotych, a nie prawie 200. 

Nowy produkt Green Cell jest też kompatybilny z wszelkimi standardami szybkiego ładowania różnych producentów smartfonów, od Samsunga po Huawei. Nie będzie więc problemu z "karmieniem" innych telefonów. Oczywiście, ze względu na swoją moc, nie zastąpi tych grzejących się szybkich chińskich potworów do smartfonów Xiaomi, Realme czy innych, o mocy ponad 100W. Niemniej jednak do cywilizowanego ładowania nada się doskonale. 

Podsumowanie

Czy warto ją kupić? Tak, jeśli macie jedno urządzenie do ładowania - ma bowiem tylko jedno wejście. Wtedy sprawdza się idealnie. Jeśli jednak potrzebujecie ładować smartfon, tablet i laptop na raz, to Green Cell ma w ofercie bardziej skomplikowane urządzenia, z kilkoma portami, które są wygodniejsze w obsłudze i oferują większą moc ładowania. Jednak ten model, jako podstawowa ładowarka do wszystkiego, zwłaszcza jeśli mamy ograniczony budżet, sprawdzi się doskonale. Po prostu dobre, bo polskie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj