Połączenie dodekahedronu z panelami jest proste – w ymaga jednak podłączonego modułu Rhytm. Uruchamiamy aplikację, wybieramy rejestrację nowego pilota. Potem bryłę zbliżamy do modułu i po chwili sama powinna się połączyć. Jak to działa? Regulacja jest prosta - w aplikacji przyporządkowujemy funkcję każdej ścianie panelu – może to być włączenie/wyłączenie systemu oraz różne rodzaje podświetlenia. Potem wystarczy tak ułożyć dwunastościan, by interesujacący nas panel znalazł się na górze bryły i opcja zostanie włączona. Mało tego, kręcąc dodekahedronem w lewo albo prawo zmieniamy jasność podświetlenia paneli.

Można też - jeśli mamy w domu smart żarówki i inne urządzenia Internetu Rzeczy – sterowane przez Apple Home Kit to podłączyć panele pilota do zaprogramowanych scen. Tej opcji jednak sprawdzić nie mogłem, bo wymaga ona czy iPada czy iPhone’a.  Wady? Niestety pilot nie pokazuje nam, którą opcję zaprogramowaliśmy na którym panelu, trzeba więc wszystko pamiętać samemu, albo zajrzeć do aplikacji. A to trochę psuje ideę przyspieszenia obsługi przez porzucenie oprogramowania.

Podsumowując, pilot do paneli Aurora nie jest rzeczą bezwzględnie potrzebną - można bowiem panele obsłużyć głosem przez Alexę (albo innego asystenta) lub aplikację mobilną. Na pewno jednak urządzenie przyspiesza kontrolę nad podświetleniem - dużo szybciej jest bowiem po prostu ustawić go odpowiednią ścianką do góry, by funkcję włączyć, niż uruchamiać to telefonem. Do tego świetnie wygląda. Z drugiej jednak strony, praktyczność tego rozwiązania trochę do życzenia zostawia. Oby w następnej wersji te problemy zostały rozwiązane.