Dziennik Gazeta Prawana logo

Nothing Phone 2a, czyli piękny król średniaków [RECENZJA]

18 marca 2024, 13:54
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Nothing Phone 2a
Nothing Phone 2a/dziennik.pl
Nothing udowadnia, że telefon za mniej niż 1,5 tysiąca złotych nie musi być brzydki i plastikowy. Oto Nothing 2a.

Nothing Phone 2a wygląda ślicznie i stylowo. Carl Pei i jego designerzy pokazali, że telefon tani nie musi być brzydki. Z tyłu mamy kamery ułożone poziomo, co sprawia, że telefon się na nas "patrzy". Do tego zastosowano przezroczystą obudowę oraz zachowano interface Glyph, choć okrojono ilość pasków LED (w porównaniu do Nothing 2). Ramki telefonu są plastikowe, ale wykonane z bardzo dobrej jakości tworzywa. To, co mi przeszkadzało, to za duże widoczne krawędzie, otaczające ekran oraz fakt, że szklany tył obudowy niesamowicie szybko brudzi się od odcisków palców i trzeba co trochę go czyścić. Całość jednak może się podobać - zwłaszcza, że mówimy o telefonie, którego podstawowa wersja ze 128GB pamięci kosztuje 1450 PLN. 

nothing-phone-2a-38128490.jpg
Nothing Phone 2a

Nothing Phone 2a - podzespoły

Co pod maską? W wersji podstawowej dostajemy 8GB pamięci i 128 GB miejsca na dane. W wersji lepszej Nothing wyposażono w 256GB dysk, a najlepszy model ma 12GB RAM. Całość sparowana jest z procesorem Mediatek 7200. Do tego mamy modem 5G, WiFi 6 oraz NFC.

Nothing Phone 2a - bateria i ekran 

Bateria ma pojemność 5000mAh i ładuje się z mocą 45W. Czas ładowania od 0 do 100% na 60W ładowarce to około godziny, a w ciągu pół godziny dostajemy około 60 proc. pojemności. To bardzo dobry wynik, jak na średniaka w tej klasie cenowej. 

Jeśli chodzi o ekran, to Nothing 2a dysponuje wyświetlaczem AMOLED o odświeżaniu adaptacyjnym 120Hz, przekątnej 6,7 cala oraz rozdzielczości 1080x2412. Całość pracuje pod kontrolą Androida 14. Nothing obiecuje klientom nowe wersje Androida przez 3 lata oraz wsparcie bezpieczeństwa przez 4 lata, co jest całkiem dobrą ofertą. 

Nothing Phone 2a - wrażenia z użytkowania

Jako, że nie jest to flagowiec, który ma nam służyć do godzin spędzonych w Genshin Impact, a telefon do dzwonienia, przeglądania sieci i grania w mniej wymagające gry, to Nothing 2a sprawdza się znakomicie. Nie jest demonem prędkości, ale wszystko od Facebooka przez Chrome po Netflix i takie gry jak Train Station 2 chodzą płynnie. Co ważne, dzięki komorze parowej telefon jest dobrze chłodzony i nie ma problemów z przegrzewaniem się. 

System to praktycznie czysty Android, z lekko zmodyfikowaną nakładką, która pozwala nam zamienić ekran w czarnobiały (przynajmniej główny, bo część aplikacji zostawia swoje kolorowe ikonki), to coś, co bardzo podobało się mojemu wzrokowi. 

Nothing Phone 2a - interfejs Glyph

Ciekawostką jest interface Glyph. To system podświetlenia tylnej części obudowy. Może służyć nie tylko do powiadomień aplikacji, czy komponowania dzwonków, ale także działa jako wspomagacz lampy błyskowej, co znakomicie poprawia jakość fotografii portretowej. 

nothing-phone-2a-38128504.jpg
Nothing Phone 2a

Nothing Phone 2a - aparat

Aparat oparty jest na module Sony IMX615. Dostajemy dwa aparaty - główny szerokokątny o 50MP, f/1.9 z optyczną stabilizacją i 50MP ultraszerokokątny. Z przodu dostajemy aparat o matrycy 32MP. Jeśli chodzi o jakość zdjęć, to niestety Nothing 2a zbyt przesadza z nasyceniem kolorów i niestety trzeba je potem "gasić" w jakimś edytorze zdjęć. W nocy zdjęcia są poprawne, choć o zoomie cyfrowym lepiej wtedy zapomnijmy. Natomiast Nothing dalej nie może poradzić sobie z opóźnieniem migawki i niestety zauważalny jest czas między naciśnięciem ekranu, żeby zrobić zdjęcie, a uchwyceniem fotografii. To niestety plaga, która cechuje smartfony tej firmy od jej pierwszego modelu. 

nothing-phone-2a-38128501.jpg
Nothing Phone 2a
nothing-phone-2a-38128505.jpg
Nothing Phone 2a
nothing-phone-2a-38128502.jpg
Nothing Phone 2a
nothing-phone-2a-38128489.jpg
Nothing Phone 2a

Nothing Phone 2a - podsumowanie

Nothing Phone 2a to bardzo udany średniak - moim zdaniem - jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy (a przynajmniej najładniejszy) model tej półki cenowej. Zachowuje dużo elementów swojego mocniejszego brata, jak choćby interface Glyph (choć okrojony), świetną lekką nakładkę na Androida. Zarówno procesor jak i ekran są dobrej jakości i idealnie sprawdzają się w codziennym użytkowaniu. Dostajemy też dobrą baterię. 

Jeśli chodzi o zdjęcia, to niestety są lekko przesycone, ale to niestety przypadłość wielu nie tylko tanich smartfonów. Oprócz tego to fotografie są poprawne, nawet w nocy. Nothing 2a lśni za to wsród telefonów swojej półki cenowej w fotografii portretowej, dzięki dodatkowemu oświetleniu, zapewnianemu przez interfejs Glyph. 

Jeśli nie chcecie wydawać więcej niż 1500 PLN za telefon, to mogę z czystym sumieniem polecić tę komórkę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj