Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaskakująco dobry klon "Ace Combat". "Project Wingman" już w GamePass

11 listopada 2021, 17:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Project Wingman
<p>Project Wingman</p>/dziennik.pl
Do usługi abonamentowej GamePass wpadła nowa gra, która może się spodobać fanom lotniczych zręcznościówek, czyli "Project Wingman". 

Dwie strony konfliktu o dziwnych nazwach, samoloty bojowe od Mig-21 po nowoczesne konstrukcję, dziwne bronie i fabuła taka, że bolą zęby... Nie, to nie nowy "Ace Combat", a gra, która tak mocno zapatrzyła się na tę serię, że nawet nie udaje, że jest czymś innym. "Project Wingman" to lotnicza strzelanka, opowiadająca o Ziemi po kataklizmie, w której trwa konflikt między Federacją a republiką, która chce się od niej odłączyć, a gracz należy do grupy najemników, walczących z Federacją.

Kto grał w "Ace Combat", ten poczuje się jak w domu - briefingi przed misjami, wybór samolotu, ba, nawet czcionka, jest żywcem wzięta z popularnej serii BandaiNamco. Aż dziwne, że to nie zakończyło się procesem. Sama narracja brzmi całkowicie bez sensu, padają nazwy broni, oddziałów, dziwne nazwy geograficzne, a generalnie wszystko sprowadza się, żeby wystrzelać cele naziemne lub powietrzne na terenie misji. 

Narzędzi do tego mamy sporo - zaczynamy od Phantoma czy MiG-a 21 i - za kredyty z misji - kupujemy nowe, nowocześniejsze maszyny i wyposażamy je w dodatkową broń. Do dyspozycji, jak na klon AC przystało, mamy ponad setkę pocisków w naszym myśliwcu, do tego ekstra bronię, typu rakiety atakujące cztery samoloty naraz czy pociski do niszczenia celów naziemnych. 

Mechanika lotu

Mechanika latania? Całkowicie zręcznościowa, nie trzeba pilnować prędkości, kątów natarcia, zasad zachowania energii naszej maszyny, czy martwić się powietrznymi manewrami. To nie symulator. Wystarczy wejść na ogon przeciwnika, odpalić dwie rakiety i przełączyć cel. Oczywiście, jak to w klonie AC, wrogów jest pełno, a do tego dysponują oni różnego rodzaju dziwną bronią, jak gigantyczne bombowce, którym najpierw trzeba zniszczyć wszystkie punkty uzbrojenia itp.  Podczas misji brakuje za to punktów zachowania gry. Jeśli popełnimy błąd i uderzymy w ziemię, albo nas zestrzelą, to zaczynamy misję od początku, nawet jeśli toczyliśmy walkę z ostatnią maszyną wroga. 

project-wingman-37289411.png
Project Wingman

Grafika trochę trąci myszką - to gra pisana na poprzednią generację Xbox, do tego dochodzą czasem pewne problemy z odpowiednim wyświetlaniem kolorów czy efektów, jak choćby czerwone światło zachodzącego słońca. Przelatywanie przez chmury sprawia, że szyby kokpitu stają się oblodzone, a maszyna gorzej reaguje. Teren też oddany jest średnio - i tak, wygląda to gorzej niż AC7. Za to kokpity maszyn oddano wiernie. 

Dźwięk jest w porządku - silnik każdej maszyny brzmi inaczej, słychać jak wrogie jednostki proszą o wsparcie przed atakiem powietrznym, naszych pilotów rozstrzasających kwestie polityczne itp. 

Podsumowanie

Podsumowując, "Project Wingman" to żadna rewolucja, ba, to nawet nie jest ewolucja lotniczych zręcznościówek, to po prostu gorzej wyglądający klon "Ace Combat", z "kliszową" fabułą, który jednak wciąga jak diabli. Zresztą liczbę gier lotniczych (nawet nie symulatorów) można policzyć na palcach rąk pracownika tartaku, więc nie ma co wybrzydzać. Zwłaszcza, że gra jest w GamePass, kto ma więc ten abonament, może sobie trochę postrzelać do wrogów. Jako wypełniacz czasu między Forzą Horizon 5 a Halo:Infinity sprawdzi się doskonale

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj