Dziennik Gazeta Prawana logo

Everspace 2 - kosmiczna strzelanka, za jaką tęskniłem [RECENZJA]

22 sierpnia 2023, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Everspace 2
Everspace 2/dziennik.pl
Everspace 2 to próba powrotu do czasów, w których królowały kosmiczne strzelanki. Czy to się udało?

Uwielbiałem czasy, w których kosmiczne strzelanki rządziły na naszych komputerach. Oprócz znakomitej serii X czy Wing Commander, były takie rzeczy jak Freespace, Tie Fighter czy Tachyon: The Fringe. Teraz jednak coś z tego gatunku to niezwykle rzadkie zjawisko. Owszem, było Rebel Galaxy czy pierwsze Everspace, ale nic oprócz tego. Teraz dostajemy jednak drugą część Everspace. 

Fabuła jest tylko przykrywką

Fabuła Everspace 2 jest… i to wystarczy. To nie Privateer 2 czy Wing Commander, że ktoś się przejmuje tym, co mamy zrobić. Nie ma bowiem żadnych rewolucji - ot zwykłe dialogi między misjami, na które nie mamy wpływu. Narracja jest typowa - pilot, skrzywdzony przez korporację, próbuje uciec z pogranicza, po drodze zostaje wciągnięty w pogoń za skarbem… No ale przynajmniej bez celu nie latamy. Postępy fabularne są nam potrzebne, by dotrzeć do lepszych pojazdów i nowych regionów przestrzeni… a przy okazji i wrogów. 

Misje poboczne w zasadzie żadnej fabuły nie mają, to generyczne zadania typu "poleć, znajdź, przynieś", "dostarcz", albo "zabij wszystko, co się rusza". przynoszą nam one kredyty i reputację oraz sprzęt potrzebny do ulepszania naszego statku. Zresztą misje kampanii mają podobny przebieg, poza tym, że czasem są urozmaicone walkami z bossem. 

Kosmiczna rzeźnia nr. 5

Wszystko sprowadza się więc do rzeźni w kosmicznej pustce - owszem, można myśleć o transporcie i handlu, ale to trwa długo, jest bez sensu i nie przynosi spodziewanego zysku. Fizyka gry… nie istnieje. To nie Independence War, to gra w której liczy się rozrywka. Latamy więc między kolejnymi punktami, walcząc z dziesiątkami wrogów, którzy potem zostawiają pełno sprzętu. Lepszy umieszczamy w statku, gorszy albo rozkładamy na elementy do tworzenia nowego, albo sprzedajemy. 

Jako, że elementów do montażu jest dużo, a do tego mają one różne modyfikatory - np. tarcze mogą dodawać punkty wzmacniające siłę ognia, albo np. siłę rażenia modułów ofensywnych, więc nie ma tak, że jest tylko jeden słuszny moduł w danym slocie. Zwłaszcza, że sami decydujemy, czym chcemy latać. Możemy zrobić kosmicznego snajpera, latać potężną kanonierką, czy lekkim myśliwcem, któremu nigdy nie kończą się banki energii do działek. Dla każdego coś miłego. 

Podsumowanie

Everspace 2, to gra która do gatunku niczego nowego nie wnosi. Nie jest żadną rewolucją. Jej największa zaleta to to, że jest i wszyscy fani kosmicznej rozwałki mają wreszcie coś nowego do ogrania. Ma fantastyczny, zręcznościowy model lotu, nawet nie udaje symulatora, jak np Elite… do tego pełno jest wszelkiego typu skarbów, porzucanych przez zniszczonych przeciwników. No i ładnie wygląda. Warto wspomniec choćby o przelotach przez ciemne asteroidy, czy zaułki wraków, oświetlane jedynie przez reflektor naszego myśliwca… A co ważne, dostępna jest w Game Pass, więc jak macie ten abonament, to gracie w Everspace 2 za darmo. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj