SecretLab ma w swojej ofercie 3 modele - Throne, Omega i Titan. Różnią się one m.in. maksymalnym udźwigiem, wysokością oparcia czy dodatkowymi funkcjami. Na testy trafił najbardziej „wypasiony” model, czyli Titan.

Każdy z foteli może być obszyty różnym rodzajem materiału - mamy więc do wyboru dobrej jakości ekoskórę, materiał lub skórę naturalną. Od rodzaju wykonania zależy też cena mebla. W przypadku ekoskóry możemy też wybrać kilka jej kolorów.

Samo opakowanie fotela wskazuje, że mamy do czynienia z produktem masywnym… Pudło waży prawie 30 kilogramów, a wszystkie elementy krzesła zostały odpowiednio zabezpieczone w styropianie. W zestawie dostajemy wszystkie narzędzia, potrzebne do złożenia mebla. SecretLab na szczęście nie dał instrukcji, przypominającej schemat budowy okrętu podwodnego, z której nic nie można zrozumieć. Proces montażu opisano zdjęciami, przedstawiającymi składanie mebla. Można też obejrzeć film montażowy na YT. Sam montaż nie należy do trudnych - zajmuje około 45 minut.

Titan robi wrażenie –-przeznaczony jest dla osób powyżej 175cm wzrostu i wadze do 130kg. Oparcie jest profilowane. Do tego Secret Lab tłumaczy, że fotel nie jest wyłożony gąbką – zarówno oparcie, jak siedzisko wycięto z jednego bloku pianki – tak, jak to się robi w sportowych fotelach samochodowych. Dzięki temu mebel łatwiej dostosowuje się do kształtu naszego ciała (choć sam ten proces może potrwać kilkanaście dni).

Fotel możemy idealnie dostosować do naszego ciała - podłokietniki możemy obracać i ustalać ich wysokość oraz odległość od siedziska, możemy też ustawić kąt odchylenia oparcia. W zestawie jest też poduszka szyjna. Jeśli chodzi u ustawianie ergonomii dolnego odcinka kręgosłupa to, w przeciwieństwie do konkurencyjnych modeli, SecretLab zrezygnował z poduszki lędźwiowej. Mamy za to dużo lepszy mechanizm, który pozwala nam samemu dopasować, za pomocą pokrętła, wychylenie dołu oparcia, by idealnie dopasował się do naszego kręgosłupa.

Jak się siedzi ? Bardzo wygodnie. Oparcie i siedzisko są na tyle miękkie, żeby nie czuć niewygody nawet po kilkunastu godzinach dziennie spędzonych na tym fotelu. Dzięki możliwości regulacji podłokietników można je ustawić tak, żeby ręce wygodnie na nich leżały i dopasowały się do biurka i klawiatury, co sprawia, że nie męczą się tak stawy łokciowe i nadgarstki.. Jednocześnie zarówno poduszka szyjna, jak i mechanizm regulacji lędźwiowego odcinka oparcia znacząco odciążają nasz kręgosłup i sprawiają, że nie czujemy bólu pleców.
Dobrej jakości jest też skóra ekologiczna - to nie jest produkt znany z najtańszych krzeseł. Z tą problemów nie będzie, o ile odpowiednio o nią zadbamy.

Podsumowując: Titan SecretLab to fotel wygodny, z dobrych materiałów, którego ergonomię możemy do siebie prawie idealnie dopasować. Brakuje w nim jedynie możliwości regulacji wysokości poduszki szyjnej. Do tego plastik, użyty do podłokietników, mógłby być bardziej przyjemny w dotyku. Wadą jest też brak modeli wystawowych, przez co nie można samemu sprawdzić, czy krzesło będzie nam pasować (choć - zgodnie z prawem, fotel w ciągu 14 dni można odesłać do sprzedawcy)

Niestety za jakość trzeba zapłacić. Titan kosztuje 400 euro. Na szczęście SecretLab co jakiś czas oferuje promocje, które pozwalają obniżyć cenę krzesła. Na pewno jednak warto wydać te pieniądze. Kręgosłup doceni ten mebel dużo bardziej niż tanie fotele. Do tego, jeśli o Titana odpowiednio zadbamy, to posłuży nam znacznie dłużej niż karta graficzna czy nowy procesor, a w długim okresie czasu odpadną też wydatki na leczenie bólu czy problemów z kręgosłupem.