Klawiatura wygląda elegancko – wykonana jest z szarego plastiku dobrej jakości. Jest lekka i niedużą, więc nie ma problemu, by trzymać ją na kolanach, gdy siedzimy na kanapie. K400+ zasilana jest jedną baterią AA, która wystarczy na wiele tygodni pracy. Podłączenie klawiatury jest banalne – mały klucz USB wpinamy do gniazda USB telewizora i zarówno Sony na Android TV, jak i Samsung QLED Q7FN bez problemu ją wykryły.

W zasadzie, odkąd jej zacząłem używać dużo częściej korzystam z systemu Tizen na telewizorze Samsunga. O ile bowiem sam system jest prosty w obsłudze, to klawiatura daje mu drugie życie i sprawia, że skorzystamy z każdej jego funkcji.

Po pierwsze łatwiej jest wyszukiwać aplikacje – nie trzeba przy użyciu pilota mozolnie wciskać kolejne literki na ekranowej klawiaturze, tu od razu, jak na komputerze wpisujemy nazwę szukanego programu. Równie łatwe jest zarządzanie paskiem ulubionych. Wybieramy strzałką w górę menu aplikacji i możemy wybrać podpięcie jej do menu. Potem najeżdżamy na nią kursorem, kierując nim strzałkami w bok i strzałką w dół wybieramy opcję "przenieś" i już możemy ją ustawić we wskazane miejsce. Klawisze strzałek są bowiem wygodniejsze w obsłudze niż te na oryginalnym pilocie. Nie ma też żadnych problemów z gładzikiem – działa w każdej apce, którą testowałem na telewizorze Samsunga.

O obsłudze YouTube czy przeglądarki internetowej nawet nie trzeba pisać, że jest wygodnie. Wpisywanie tytułów filmów (zwłaszcza, gdy szukamy niszowych rzeczy, typu malowanie odpowiedniego typu figurek do Warhammera 40k) na pilocie było mordęgą, tu jest zwykłą czynnością. To samo, gdy korzystamy z internetu w telewizorze, albo takich apek jak Apple TV - gdy wpisujemy tytuł szukanego filmu, albo logujemy się na własne konto, Spotify.  Świetnie sprawdza się K400+ także w grach, których sporo możemy w systemie Samsunga znaleźć.  Bez problemu da się przy użyciu tej klawiatury zarządzać ustawieniami TV – łatwiej przesuwać parametry obrazu, jak nasycenie kolorów czy kontrast itp.

Jeśli zaś chodzi o komfort pisania – no cóż, to nie jest klawiatura do pisania długi tekstów. Może przeszkadzać nietypowy kształt klawisza „enter” czy skok klawiszy, ale w obsłudze TV i korzystaniu choćby z Facebooka to nie stanowi problemu.

Podsumowując. Jeśli macie ekran ze Smart TV, to klawiatura bezprzewodowa to konieczność. Bez niej, nawet tak przyjazny użytkownikowi system Smart TV jak Tizen, nie jest w stanie wykorzystać w pełni swojej mocy. Łatwiej też jest nam sprawdzać dodatkowe aplikacje. Słowem Smart TV dostaje drugie życie. Zwłaszcza, że K400+ nie jest droga (kosztuje około 130 złotych), i jest dobrej jakości, więc posłuży nam lata. Do tego możemy wykorzystać ją choćby przy pracy z laptopem czy PC.