Dziennik Gazeta Prawana logo

LG Wing, czyli smartfon z pomysłem [TESTUJEMY]

4 stycznia 2021, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
LG Wing
<p>LG Wing</p>/dziennik.pl
LG Wing i Samsung Galaxy Z Fold 2. To dwa telefony które w 2020 r. zrobiły na mnie największe wrażenie pod względem pomysłu i innowacji.

Koreańscy producenci mieli w ubiegłym roku zdecydowanie najciekawsze urządzenia. O samsungowym Foldzie było bardzo głośno, dopiero jego druga wersja okazała się dopracowana i końcowy efekt wypadł naprawdę imponująco. Także pod względem ceny.

LG  z modelem Wing zaskoczyło o wiele bardziej, prezentując pod koniec roku dopieszczony od początku do końca telefon. Tu nie ma mowy o żadnych niedoróbkach, mamy do czynienia z przemyślanym w najdrobniejszym szczególe urządzeniem. Telefon kosztuje 4800 zł, co jest kwotą dużą, zwłaszcza jeśli spojrzymy na niego przez pryzmat procesora, ale już całkiem akceptowalną, jeśli weźmiemy pod uwagę innowacje i możliwości wideo. Po trzech tygodniach z LG Wing w kieszeni postaram się dziś odpowiedzieć na pytanie, dla kogo jest ten smartfon. Bo, tak samo jak Fold, nie jest to urządzenie dla każdego. I bynajmniej nie mam na myśli ceny.

LG Wing
LG Wing

Na pierwszy rzut oka Wing wygląda jak normalny, spory smartfon. Wymiary to 169.5 x 74.5 x 10.9. Nietypową budowę zdradza jednak ta ostatnia cyfra. 10.9 mm to wyjątkowo dużo jak na grubość urządzenia. Waga też jest zdecydowanie ponad średnią – 260 g. – nawet największe normalne telefony tyle nie ważą. Wszystko dlatego, że mamy tu do czynienia z nietypową budową – wielkim, pięknym ekranem zewnętrznym umieszczonym na obracanym mechanizmie i drugim, mniejszym ekranie widocznym po rozłożeniu telefonu. Podstawowy wyświetlacz o przekątnej 6.8 cala jest rewelacyjny z kilku powodów. Po pierwsze to jednostka P-OLED (395 ppi), mówimy więc o świetnych kolorach, kątach widzenia i doskonałej widoczności w każdych warunkach. Po drugie – i jak dla mnie najważniejsze – nie ma tu żadnego notcha czy otworu na kamerkę do selfie. Mamy piękny, niczym nie skażony ekran który daje nam mnóstwo satysfakcji. Aparat wysuwa się z górnej krawędzi z drugiej części smartfona. Brak dziury jest na tyle satysfakcjonujący, że nie przeszkadzają mi ani nieco grubsze ramki na górnej i dolnej krawędzi, ani 60 a nie 90 czy 120 Hz odświeżanie ekranu. I tak jest super.

LG Wing
LG Wing

Po rozłożeniu telefonu do dyspozycji mamy drugi, kwadratowy ekran – G-OLED. I możemy korzystać z dwóch ekranów jednocześnie – na górze oglądać np. film a na dolnym przeglądać jakieś treści. Możliwości jest bardzo dużo, więc jeżeli ktoś ma podzielną uwagę i lubi albo musi robić kilka rzeczy na raz – ten telefon jest wprost stworzony dla niego.

Ale to oczywiście nie jedyna zaleta LG Wing. Bo po rozłożeniu telefon zamienia się w półprofesjonalne narzędzie do filmowania/vlogowania.  Dzięki wbudowanemu 12 MP gimbalowi jakość obrazu i redukcja wstrząsów stoją na bardzo wysokim poziomie. Na dolnym ekranie wyświetla się panel kontrolny z joystickiem którym możemy sterować kamerą. Mamy też możliwość wyboru źródła dźwięku i sporo innych możliwości. Jeśli zależy nam na świetnej jakości filmów LG Wing jest zdecydowanie smartfonem pierwszego wyboru. Oczywiście wideo możemy też nagrywać za pomocą normalnej kamery i ono także jest bardzo dobrej jakości.    

Co jeśli na nagrywaniu wideo nam nie zależy, robimy to kilka razy do roku od tzw. wielkiego dzwonu, a dzielenie ekranu też nie jest dla nas najważniejszą rzeczą i także z tego rzadko korzystamy? Wtedy zdecydowanie LG Wing nie będzie dla nas. Wszystko z powodów o których już pisałem – rozmiarów i wagi. Na co dzień telefon nie jest po prostu najporęczniejszym i najwygodniejszym urządzeniem na rynku i jeśli nie wykorzystujemy jego ekstra możliwości, to za mniejsze pieniądze kupimy normalny smartfon o flagowych możliwościach.

Tzw. cała reszta telefonu jest świetna, ale z pewnością płacenie za nią 4.8 tys. zł byłoby grubą przesadą. Snapdragon 765G obsługujący sieć 5G z 8 GB RAM i GPU Adreno 620 daje sobie radę ze wszystkimi czynnościami bez problemu, ale jednak nie jest to procesor flagowy. Choć z pewnością zaspokoi wymagania przeważającej większości użytkowników.

Pozostałe aparaty czyli 64 MP główny i 13 MP szeroki kąt oraz 32 MP oczko do selfie dają sobie doskonale radę, zdjęcia są ładne, szczegółowe, przyjemne dla oka, z bardzo dobrym odwzorowaniem kolorów w obu obiektywach i niezłą rozpiętością tonalną. Zastrzeżenia można mieć jedynie do trybu nocnego który w świetle miejskim jest niemal niezauważalny, a zaczyna działać dopiero przy bardzo dużych ciemnościach. Wideo z głównej, nie gimbalowej kamery jest bardzo dobrej jakości.

Zdjęcie wykonane smartfonem LG Wing
Zdjęcie wykonane smartfonem LG Wing
Zdjęcie wykonane smartfonem LG Wing
Zdjęcie wykonane smartfonem LG Wing
Zdjęcie wykonane smartfonem LG Wing
Zdjęcie wykonane smartfonem LG Wing
Zdjęcie wykonane smartfonem LG Wing
Zdjęcie wykonane smartfonem LG Wing

Oprogramowanie jest OK., to Android 10 z nakładką LG, mamy Always on Display zamiast diody powiadomień, telefon możemy wybudzić i wygasić dwukrotnym uderzeniem w ekran.

Głośnik zewnętrzny jest tylko jeden, a w takim telefonie dźwięk powinien być stereo, nie ma też wejścia mini-jack na słuchawki (w pudełku jest przejściówka).

Czytnik linii papilarnych w ekranie działa bardzo dobrze, ale telefonu nie odblokujemy twarzą.    

Bateria ma 4000 mAh i starcza na dzień, do półtora. Telefon naładujemy 25W ładowarką z pudełka do pełna w ok. 1.5 h. Można też to zrobić indukcyjnie

W sumie LG Wing to świetny smartfon do specyficznych zastosowań. Kto wykorzysta je w stu procentach będzie nim zachwycony. Jednak jeśli dla kogoś ma to być „zwykły” smarfon, to może znaleźć coś lepszego za mniejsze pieniądze.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: smartfonylg
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj