Klawiatura JYS przypomina oryginalne akcesorium do PS5. Wykonana jest z plastiku i gumy niezłej jakości, dobrze wygląda i nie ma żadnych problemów z dopasowaniem do pada. Kolor jest prawie identyczny jak ten w oryginalnym, białym padzie. Urządzenie nie jest za to dostępne w innych kolorach, jeśli więc mamy czerwonego czy czarnego pada (albo planujemy kupić te zapowiadane, kolorowe) to to pasować wizualnie do siebie nie będzie. / dziennik.pl
Reklama
Klawiaturę podłącza się prosto - trzeba wpiąć wtyk w otwór w padzie, potem włączyć i na liście akcesoriów w menu PS5 wybrać produkt JYS. Nie trzeba żadnych dodatkowych aplikacji. Niestety, z automatu dźwięk przełącza się na miniaturowy głośnik klawiatury - trzeba więc ręcznie przełączyć w menu go z powrotem na słuchawki/głośniki. Jakość bowiem tego głośniczka pozostawia wiele do życzenia. Do klawiaturki możemy podłączyć słuchawki, tak jak do pada. Urządzenie ładowane jest kablem USB-C (nie ma go w zestawie), a bateria wystarczy na kilka godzin zabawy. Niestety wyposażone jest w oszczędzanie baterii, jesli więc nie napiszemy czegoś co jakiś czas, to klawiaturka się wyłącza i gdy jej potrzebujemy, to konieczne jest stoczenie walki o ponowne podłączenie do konsoli, a na to potrzeba kilkudziesięciu sekund. Niestety nie da się tego wyłączyć, a to jedna z tych rzeczy, które bardzo psuja zabawę. / dziennik.pl
Wrażenia z użytkowania? Pisze się krótkie wiadomości w miarę wygodnie, choć przy duzych kciukach łatwo o wcisnięcie przycisku obok, ale "gg", "naucz się grać" czy takie krótkie komentarze da się napisać bez problemów. Natomiast fatalne jest rozwiazanie jeśli chodzi o znaki specjalne. Nie są one oznaczone na przyciskach, a wywołuje się je, zmieniając rozstawienie klawiatury przyciskiem koło spacji - tylko nie wiadomo potem, który przycisk klawiatury jaki znak wywołuje. Do tego przyciski nie są podświetlone więc nocne granie przy wyłączonym świetle nie jest najlepszym rozwiązaniem.  Nie da się też powiedzieć nic dobrego o ergonomii. Bardzo niewygodnie przekłada się na nią kciuki z pada, do tego - po jej podłączeniu - pad dużo gorzej leży w rękach. Chiński producent tu się całkowicie nie popisał. / dziennik.pl
Podsumowując - klawiaturka JYS jest ciekawym, ale nie do końca dopracowanym rozwiązaniem. Brakuje podświetlenia, lepszego ułożenia przycisków, oznaczenia znaków specjalnych. Najbardziej jednak wkurza automatyczne wyłączanie się urządzenia ze względu na oszczędność baterii. Do tego po podłączeniu niewygodnie trzyma się pada. Kupiłem ją do Final Fantasy XIV i jednak nie jest to najlepsze rozwiązanie do tej gry -  dużo wygodniej jest podłączyć normalną klawiaturę. Ze względu na te problemy odradzam. Może i jest tania, ale za te pieniądze dostaniecie równie "markową", ale wygodniejszą w użyciu prawdziwą klawiaturę. Szkoda, bo urządzenie naprawdę dobrze się zapowiadało i byłoby świetnym rozwiązaniem dla tych, którzy lubią gry wieloosobowe i potrzebują do nich dobrego komunikatora. / dziennik.pl