Dziennik Gazeta Prawana logo

Zeszłoroczny flagowiec w tegorocznej cenie. Premiera Samsung Galaxy S21 FE

4 stycznia 2022, 13:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Seria S21 FE
<p>Seria S21 FE</p>/Media
Samsung wprowadza na rynek swój nowy telefon, czyli S21 Fan Edition. Zarówno jednak termin premiery, podzespoły, jak i cena nowego produktu sprawiają, że koreański koncern może mieć problemy ze sprzedażą tego smartfona. 

S21 FE to telefon, który budzi zdziwienie. Nie, nie designem - projektanci akurat się przyłożyli, a do jego wykonania zastosowano dobrej jakości materiały. Nawet nie ekranem, choć to ładny AMOLED o rozdzielczości FHD+ i odświeżaniu ekranu 60 lub 120 Hz. Bardziej dziwi to, co znajdziemy w środku. Pod maską jest bowiem zeszłoroczny Snapdragon 888, a także ubiegłoroczny zestaw aparatów znany z S20 SE, czyli aparat z obiektywem szerokokątnym 12MP, Dual Pixel AF, optyczna stabilizacja obrazu, F1.8, aparat z teleobiektywem x3 8MP 30-krotnym Space Zoom, F2.4, choć - jak twierdzi firma - poprawiono oprogramowanie, co ma dać lepszą jakość zdjęć. Samsung chwali się też przednią kamerą (32 MP) do selfie. 

S21 FE ma baterię 4500 mAh, ładowana maksymalnie z natężeniem 25W, co według Samsunga oznacza szybkie ładowanie. Oczywiście można ją też napełnić prądem bezprzewodowo, choć też nie jest rewelacyjnie (zaledwie 15W). W zestawie nie dostaniemy ładowarki - trzeba ją kupić osobno, lub korzystać z własnej.

Cena S21 FE

Co więc budzi zdziwienie? Zbyt wysoka cena - wersja 8GB/256GB kosztuje aż 3849 PLN, a wersja 6GB/128GB 3499 PLN. Obecnie jednak S21 z modemem 5G i dużo lepszym zestawem aparatów kosztuje mniej niż 3 tys. złotych. Do tego mamy też - równie dobrze przecenione ubiegłoroczne flagowce konkurencji, na podobnych podzespołach - jak choćby Mi11 Pro od Xiaomi. 

Telefon trafił więc na rynek w dziwnej cenie i w dziwnym czasie - okres od stycznia do lutego zwykle należał do flagowego modelu S. To budzi przypuszczenia, że rodziny S22 w lutym nie zobaczymy, a premiera zostani opóźniona do wiosny. Inaczej premiera S21 FE nie miałaby sensu - zanim sprzedaż telefonu by się rozkręciła, zostałby "pożarty" przez nowe modele. Do tego wkrótce konkurencja ma pokazać smartfony oparte na nowej wersji Snapdragona i z lepszymi aparatami, więc S21 FE przegra na starcie z nowocześniejszymi modelami w podobnej cenie. 

Podsumowanie

Podsumowując - S21 FE byłby doskonałym telefonem, gdyby pokazał się w zeszłym roku, lub gdyby kosztował poniżej 3 tys. złotych, bo mimo zeszłorocznych podzespołów to jednak Snapdragon 888 to jeden z najmocniejszych układów na rynku, a aparaty są całkiem niezłe. Jednak w obecnej cenie nie można tego telefonu polecić komukolwiek, poza fanami marki. Inne rozwiązania są albo lepsze, albo mają lepszy stosunek cena/jakość. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj