Xiaomi Smart Air Purifier 4 Pro to oczyszczacz powietrza, przypominający prostopadłościan, z krawędziami o długości 27,5cmx27,5cmx68cm. Nie jest więc to małe urządzenie. Ze względu jednak na to, że ma oczyścić do 60 m2 powierzchni, te rozmiary wydają się jak najbardziej słuszne. Urządzenie wygląda ładnie, na szczęście pozbawione jest wszystkich zbędnych dziwnych designerskich wynalazków. Z tyłu znajdziemy klapkę do wymiany filtra, a przodu zaś mamy okrągły, wyraźny wyświetlacz. Ekranik pokazuje wilgotność, temperaturę, poziom pyłów, a także jakość powietrza, w kolorach od zielonego do czerwonego.

Reklama
Xiaomi Smart Air Purifier 4 Pro / dziennik.pl

Konfiguracja urządzenia

Podłączenie urządzenia nie jest zbyt skomplikowane. Włączamy do prądu, ściągamy aplikację, skanujemy aparatem kod QR z instrukcji i potem podłączamy, dzięki apce, oczyszczacz do domowej sieci WiFI. Warto tego kroku nie pominąć, bo aplikacja Xiaomi daje nam dużo lepszą kontrolę nad urządzeniem niż manualna kontrola na wyświetlaczu. Możemy m.in programować automatyczne zasady - kiedy ma się włączać, z jaką mocą i powyżej jakiego poziomu pyłów. Da się Smart Air Purifier 4 Pro przypisać do odpowiedniego poziomu, wybrać tryb pracy, włączyć czy wyłączyć ekranik (przydatne w nocy) itp. Teoretycznie powinno się też dać podłączyć oczyszczacz do Alexy, jednak asystent głosowy Amazon "nie widzi" urządzenia w pobliżu. Nie da się też go dodać do Apple Home i sterować nim Siri. Szkoda, bo sterowanie głosowe to bardzo wygodna forma zarządzania gadżetami IoT.

Jeśli chodzi o filtry, to urządzenie Xiaomi ma trzy - wstępny, HEPA 113 i węglowy. Wyłapują one cząsteczki rozmiaru 0,3 mikrona, zwalczają także kurz i brzydkie zapachy, łącznie z dymem papierosowym. Filtr jest w formule 3 w 1, co oznacza, że nie da się wymienić pojedynczego, a trzeba cały zestaw. Na szczęście zestaw filtrów wystarczy na około rok użytkowania (aplikacja powie nam, kiedy przyjdzie czas wymiany). Sama wymiana jest prosta - otwieramy klapkę obudowy, wyciągamy stare filtry, wkładamy nowe i tyle.

Xiaomi Smart Air Purifier 4 Pro / dziennik.pl
Reklama

Poziom hałasu i podsumowanie

Hałas urządzenia? W trybie automatycznym, jeśli zanieczyszczenia powietrza spadły do poziomu "zielonego", to praktycznie jest bezgłośne. To samo w trybie nocnym - możemy więc bez problemu spać z włączonym oczyszczaczem. Gdy jednak musi pracować ciężej, to hałas zdecydowanie zaczyna być słyszalny. Na szczęście urządzenie Xiaomi radzi sobie z doprowadzeniem powietrza do odpowiedniej jakości dość szybko - w przypadku zanieczyszczeń na poziomie żółtym czy czerwonym potrzeba nie więcej niż 30 minut, by salon o powierzchni 27 m2 znów zaczął być "zielony".

Urządzenie działa tak, jak powinno. Zwalcza brzydkie zapachy, osoby palące docenią, że zapach tytoniu też znika z domu, nie trzeba więc już wychodzić na balkon z papierosem. Do tego bez problemu radzi sobie z tym, co wydobywa się z kominów moich sąsiadów, choć sezon grzewczy jeszcze w pełni nie ruszył. Usuwa też kocie alergeny i walczy z nawrotami kurzu. Jest ciche, łatwe w obsłudze i całkiem ładne. Do tego usuwa także ujemne jony. Jego jedyną wadą jest brak wbudowanego nawilżacza. Można już już dostać za około 1000 PLN, jak więc na oczyszczacz o zasięgu do 60m2, ma całkiem przyzwoitą cenę. Na ten sezon grzewczy Xiaomi Smart Air Purifier 4 Pro wydaje się więc idealnym kompanem.