Dziennik Gazeta Prawana logo

To nie tak miało brzmieć. Recenzja HyperX Cloud III Wireless

11 lutego 2024, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
HyperX Cloud III Wireless
HyperX Cloud III Wireless/Media
Seria Cloud od HyperX oferowała świetnie wykonane i doskonale brzmiące słuchawki w przystępnej cenie. Jednak jej najnowszy model okazał się zaskoczeniem… i to wcale nie pozytywnym. 

Najpierw powiedzmy o rzeczach dobrych - HyperX Cloud III Wireless są wykonane bardzo dobrze. Zrobiono je z plastiku niezłej jakości, ważą zaledwie 330g i doskonale leżą na uszach nawet, jeśli ratowanie Wrót Baldura zajmuje nam kilka godzin. 

Długi czas pracy

Do tego mają bardzo dobry czas życia na baterii - przy głośności na 60 proc. możemy ich nie ładować przez około 100 godzin. I tu pojawia się haczyk, który może zakończyć się utratą słuchawek - Reddit pełen jest postów o tym, że po rozładowaniu Cloud III do zera, to - nawet jeśli naładujemy je do pełna - nie da się ich włączyć z powrotem i trzeba wysłać je na naprawę gwarancyjną. Mi tego się powtórzyć nie udało, ale to znaczy, że ten problem nie istnieje. A, trzeba też dodać, że nie da się używać słuchawek i ładować ich jednocześnie. 

hyperx-cloud-iii-wireless-38087024.jpg
HyperX Cloud III Wireless

Działają z każdą konsolą

Drugą dobrą rzeczą jest wieloplatformowość Cloud III. Dzięki dołączonemu kluczowi USB można je podpiąć do wszystkiego - od Switcha przez PS5 do Xboxa i będą działać. To sprawia, że jeśli mamy kilka konsol i peceta w domu, to wystarczą nam jedne słuchawki. 

Całkiem niezły jest też mikrofon. Przy grze w Final Fantasy XIV nie było żadnych problemów z komunikacją w grupie. 

Jakość dźwięku rozczarowuje

Co zaś poszło nie tak? Rzecz najważniejsza, czyli jakość dźwięku. Po pierwsze, coś nie tak jest z dźwiękiem przestrzennym DTS. Nie do końca jest on dokładny i przekłamuje pozycjonowanie wroga. Parę razy zginąłem w Avatar: Frontiers of Pandora, bo wydawało mi się, że mechy wroga nadchodzą trochę z innej strony. Do tego - także w Avatarze - wybuchy brzmiały bardziej jak skrzeczenie, niż jak porządna eksplozja.  Cloud III tak sobie radzą też z muzyką. Co szczególnie jest ważne w takich grach jak Baldur's Gate 3. W każdej testowanej grze moje SteelSeries 7X brzmiały po prostu zauważalnie lepiej.

Podsumowanie

Podsumowując - Cloud III Wireless są wygodne, mają świetną baterię, ale co z tego, skoro nie spełniają swej podstawowej funkcji. Grają gorzej niż konkurencyjne modele, choć są w podobnej cenie. Szkoda, bo seria Cloud do tej pory oferowała bardzo dobre produkty. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj