Dziennik Gazeta Prawana logo

Anker wypuścił na świat bestię. Ten powerbank naładuje wszystko [RECENZJA]

8 czerwca 2024, 08:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anker Prime 250W
Anker Prime 250W/dziennik.pl
Anker przygotował prawdziwą bestię. Prime 250W to potężny powerbank o wadze cegły, który nawet dwukrotnie naładuje waszego laptopa. 

Anker Prime 250 W to powerbank o pojemności nominalnej 27650 mAh. Nie jest duży - jego wymiary to 161.79 x 56.89 x 48.26 mm. Waży jednak aż 400g. Wyposażono go w dwa porty USB-C i gniazdo USB-A. Firma zapewnia też, że urządzenie spełnia wszelkie wymagania linii lotniczych i zostaniemy z nim wpuszczeni na pokład samolotu. 

Wyświetlacz i aplikacja

W przeciwieństwie do tradycyjnych powerbanków, produkt Ankera ma dwie ciekawe cechy - pierwsza to wyświetlacz. Nie tylko pokazuje nam, ile procent baterii zostało, ale także ile będzie trwać przewidywany czas ładowania i z jaką mocą "karmione" są podłączone urządzenia. 

Do tego dostajemy aplikację, która łączy się z Prime przez Bluetooth. Możemy w niej wgrać nowe oprogramowanie, a także dostać dodatkowe dane, dotyczące urządzenia - m.in. nie tylko z jaką mocą, ale z jakim natężeniem ładujemy dane urządzenie i jaka jest temperatura banku energii, a także ile cykli ładowania ma już za sobą powerbank. 

Powerbank o wysokiej sprawności

Pierwsze zaskoczenie - powerbank jest naprawdę pojemny. Z teoretycznych wyliczeń wynika, że urządzenie o pojemności 27650mAH wystarczy jedynie na 1,7 ładowań MacBooka Air z 2020 z procesorem M1. Tymczasem po jednorazowym "nakarmieniu" mojego laptopa, na pokładzie zostało jeszcze 55 proc. pojemności. To oznacza, że od 20 proc. do 100proc. możemy komputer naładować dwukrotnie.  Jeśli chodzi o ładowanie innych sprzętów, to po "nakarmieniu" iPada Air z 2020 o pojemności 8000mAH z 30 proc. do pełna, zostało jeszcze 79 proc. baterii. Z wyliczeń wychodzi więc, że powerbank ma bardzo wysoką sprawność, przekraczającą 90 proc. 

Co ważne, Anker Prime 250W nigdy nie ładuje naszego sprzętu na pełnej mocy. Automatycznie wykrywa bowiem z jaką baterią ma do czynienia i dobiera do niej parametry - np. o ile mój MacBook był ładowany z mocą 45W, o tyle mój aparat dostawał zaledwie 8,9W. Dzięki temu nie musimy się martwić, że coś pójdzie nie tak i nasze urządzenie zostanie zepsute. 

Powerbank też mocno się nie nagrzał. "Rekordowa" temperatura, którą pokazało urządzenie to 28 stopni. 

Anker Prime 250W - podsumowanie

Podsumowując… Anker 250W to fantastyczny powerbank. Tak, jest drogi - kosztuje 889 PLN - ale dostajemy za te pieniądze sprzęt o jednej z najwyższych sprawności na rynku, który się nie grzeje i o takiej pojemności, że wystarczy na kilkukrotne naładowanie telefonów, aparatów i tabletów. Można też go używać do "karmienia" laptopów. Nie grzeje się podczas ładowania, dba o bezpieczeństwo baterii naszych urządzeń. Po prostu to jest jedyny podróżny bank energii, jakiego będziecie potrzebować. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj