W sklepach tabletów mamy do wyboru do koloru - modele z 3G i tylko z WiFi o różnych przekątnych ekranu w cenie od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Jak w tym wszystkim się nie pogubić?

1) Do czego będziemy używać gadżetu? Jeśli będziemy tylko przeglądać strony WWW, pisać maile i czytać książki, to nie potrzebujemy najnowocześniejszego modelu z szybkim procesorem i rozdzielczością FullHD, tylko coś tak taniego jak Alcatel Evo 7. Jeśli zaś chcemy mieć urządzenie do odtwarzania filmów i grania, to najtańszy sprzęt, z najwolniejszym procesorem, małą ilością pamięci i słabym ekranem będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto - warto więc rozejrzeć się za czymś klasy Samsung Galaxy Pro czy iPad Air

2) Gdzie będziemy używać tabletu? Gdy urządzenie leży cały czas w domu i korzystamy z niego na kanapie przed telewizorem, to moduł 3G będzie tylko zbędnym dodatkiem. Znacznie lepiej jest kupić tańszy tablet tylko z WiFi

3) System operacyjny: Na pewno należy unikać Windows RT - ten mobilny system Microsoft miał być połączeniem Windows Phone i Windows 8. Wyszło coś bardzo nieudanego. Jeśli chcemy na tablecie pracować, to pod uwagę powinniśmy wziąć coś opartego na Windows 8 Pro.

4) Przekątna ekranu: To też zależy od preferencji. Do czytania i przeglądania stron www lepszy będzie coś o przekątnej od 7 do 9 cali - wygodniej mieści się w dłoni i  nie waży zbyt dużo. Do filmów, gier i pracy lepsze będą urządzenia większe.

5) Producent: Nie ma się co oszukiwać, tanie tablety będą gorzej wykonane od droższych modeli - w końcu na czymś producent musi oszczędzić. Jakie więc marki warto wybrać? Na pewno nie zawiedziemy się sięgając po droższy sprzęt Apple'a, Samsunga, Toshiby czy Acera. Jeśli zaś chodzi o tańsze modele, to można sięgnąć po Alcatela, Mantę czy Prestigio. 

6) Jakość wykonania - wybrany tablet (zwłaszcza z tych tańszych), lepiej obejrzeć przed zakupem. Trzeba sprawdzić, czy plastiki są dobrej jakości, czy nic nie trzeszczy, czy nie ma ostrych krawędzi.

7) Ilość pamięci i slot karty SD - jeśli tablet ma nam służyć w podróży, to potrzebne jest urządzenie, na którym wgramy dostateczną ilość filmów, muzyki i aplikacji. Wersja z 8GB pamięci, bez możliwości użycia karty SD nie będzie wtedy najlepszym rozwiązaniem. Najsensowniejszym rozwiązaniem jest wersja 32GB.

8) Jeśli decydujemy się na zakup urządzenia od operatora, lepiej dokładnie przeliczyć ofertę. Czasem zakup urządzenia na raty i do tego dołożenie internetu "na kartę" wyjdzie taniej, niż uwiązanie się na dwa lub trzy lata z umową. Trzeba też zastanowić się, czy faktycznie wykorzystamy taki pakiet danych, jaki oferują nam operatorzy.