Design Huntsman v2 TKL nie jest rewolucyjny. Jedyna zmiana, to ulepszony plastik klawiszy, które stały się bardziej wytrzymałe, mniej ścieralne i bardziej prześwitujące, dzięki czemu wydają się być lepiej podświetlone, niż w poprzedniej edycji. A, dostajemy też odpinany kabel USB-C, co może być przydatne, gdy nasze domowe zwierzęta dopadną zębami przewodów. Wersja TKL została też pozbawiona - oprócz bloku numerycznego - także osobnych przycisków do kontroli multimediów (wywołuje się je kombinacją klawiszy funkcyjnych).

Reklama

Oczywiście przyciski są podświetlane - efekty, jak i kolory (da się to zrobić osobno na każdy klawisz) - można ustawić w programie Razer SynapseDa się tam też przypisać przyciskom dodatkowe funkcje itp. Bez jego instalacji tracimy więc wiele konfiguracyjnych możliwości.

Szybkość i cisza

Najważniejszą cechą Huntsmana v2 jest jednak szybkość. Klawiatura 8 tyś. razy na sekundę zbiera bowiem informacje o wciśniętych klawiszach i przekazuje je do komputera. Do tego wyposażona jest w przełączniki optyczne, które reagują szybciej, niż tradycyjne mechaniczne. Co to oznacza? Że w grach e-sportowych i walkach sieciowych nie będzie żadnego problemu z odczytem funkcji, których użyliśmy. Do tego, jeśli mamy nieziemski refleks, to uda nam się być troszkę szybszym od konkurencji na mapie. Szybkość klawiatury przydaje się też przy pisaniu.

Razer mocno też Huntsmana v2 wyciszył - jest cichsza od membranowych czy od mechanicznych z gumowymi uszczelkami. Jako człowiek przyzwyczajony jednak do zielonych przełączników Razera, budzących całą okolicę, gdy się pisze po nocy, to, jak ciche jest nowe urządzenie firmy potrafi zaskoczyć, choć nie każdemu się to spodoba. Na szczęście firma pozwala wybrać między słyszalnymi przyciskami, a nowymi.

Wrażenia z użytkowania

Wrażenia z użytkowania? Bardzo pozytywne, mimo zmniejszonych rozmiarów klawiatury Razer zachował normalną wielkość klawiszy, nie ma więc problemów z graniem i pisaniem. Nie przeszkadza też brak bloku numerycznego (jak nie jest potrzebny ani w pracy ani w grach), a wręcz wersja TKL jest dużo wygodniejsza w użyciu. NIe ma żadnych problemów z reakcją na wciśnięcie przycisków i nie trzeba ich wgniatać "do deski", by zareagowały. Wciska się je przyjemnie, opór jest odpowiedni... Po prostu standard jakości, do którego ostatnie klawiatury Razera nas przyzwyczaiły. A ta jeszcze jest piekielnie szybka i cicha.

Podsumowanie

Podsumowując - Huntsman v2 TKL to jeden z moich ulubionych produktów Razera ostatnich miesięcy. Oby kolejne klawiatury, jak flagowe Blackwidow. także wychodziły w wersji cichej. Niestety, jak na Razera przystało, to cena jest, jak zwykle wysoka. No ale v2 TKL Huntsman to klawiatura naszpikowana nowoczesną technologią, świetnie wykonana, a do tego nieziemsko szybka