Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto Navitel R99 4K. Jak sprawdza się polska kamerka samochodowa? [RECENZJA]

13 marca 2025, 11:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Navitel R99 4K
Navitel R99 4K/Media
Kamerki samochodowe stają się coraz bardziej popularne. Dzięki nim możemy pokazać w sieci zachowanie piratów drogowych, czy pokazać policji, co naprawdę stało się na drodze. Jak radzi sobie najnowszy produkt polskiej firmy Navitel - R99 4K?

R99 4K ma klasyczny design - to prostopadłościan z ekranikiem, który przymocowujemy na przedniej szybie za pomocą dwustronnej taśmy. Kamerka ma wbudowany moduł GPS w uchwyt, można też do niej podłączyć także tylną kamerkę oraz moduł parkingowy, który pozwala na rejestrowanie zdarzeń, gdy jesteśmy poza autem, a jednocześnie dba o to, by nie rozładować akumulatora. Nagrania są przechowywane na karcie MicroSD i można je szybko przegrać na telefon, dzięki aplikacji Navitela.

Jedyną drobną wadą montażu kamery jest brak kabla USB-C, który można podłączyć wprost do samochodu. Ze względu na wtyczkę USB-A trzeba się posiłkować dołączoną ładowarką, lub użyć przejściówki.

Konfiguracja i korzystanie z kamery jest proste - mamy do dyspozycji zarówno fizyczne przyciski, jak choćby ten do zrobienia zdjęcia, albo też możemy posłużyć się ekranem dotykowym. Menu jest jasne - bez problemu możemy włączyć takie rzeczy, jak nagrywanie bez dźwięku, rejestrację prędkości auta itp.

Kamerka ma też wbudowane takie rzeczy, jak ostrzeżenia przed fotoradarami czy odcinkowym pomiarem prędkości. Urządzenie alarmuje nas zanim wjedziemy w strefę pomiaru i pokazuje dystans do miejsca kontroli. Wiadomo więc, kiedy zdjąć nogę z gazu. Trzeba też pamiętać, że o ile możemy ustawić na kamerce wyświetlanie prędkości, to nie ma co się nim sugerować. Zaniża bowiem prędkość względem prędkościomierza o kilka km/h i może być nieprzyjemna niespodzianka.

Jeśli chodzi o jakość nagrań, to Navitel R99 4K wyposażony jest w sensor Sony Starvis (niestety pierwszej generacji). W dzień radzi sobie doskonale. Kolory są dobrze odwzorowane, a urządzenie bez problemu nagrywa tablice rejestracyjne wymijanych, omijanych i wyprzedzanych (lub wyprzedzających aut). W nocy jest jednak słabiej - na oświetlonych miejskich ulicach jeszcze tak dużego problemu nie ma, natomiast poza miastem, lepiej przełączyć się w tryb FHD 120 FPS. Wtedy są szanse, że złapie się tablice rejestracyjne innych aut. Niestety brakuje tu nowej generacji sensora Sony Starvis.

Podsumowując - Navitel R99 4K nie jest najlepszą kamerą na rynku. Jednak w swoim pułapie cenowym - 499 PLN jest bardzo sensownym rozwiązaniem. W dzień radzi sobie idealnie, choć w nocy ma pewne problemy. Ale i tak radzi sobie lepiej niż konkurencja z podobnej półki cenowej. Biorąc pod uwagę, że dostajemy razem z nią moduł GPS oraz roczny kod na nawigację samochodową (tylko na urządzeniach z Androidem), to R99 4K wydaje się całkiem sensownym pomysłem, jeśli nie planujecie wydać ponad 1000 złotych na kamerę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj