Uruchomienie usługi wymaga posiadania konta Apple. Jeśli wcześniej nie mieliśmy go założonego, to trzeba je stworzyć i podpiąć do niego kartę płatniczą. Bez tego nie będziemy mogli wypożyczać i kupować filmów.

Sama instalacja jest prosta - wystarczy wyszukać w menu telewizora "Apple TV" i już możemy przeglądać filmy. Gdy wybierzemy interesującą nas pozycję, przy starszych filmach mamy do wyboru dwie opcje - albo wypożyczenie (za 15 złotych na 30 dni - przy czym oglądanie musimy zakończyć po 48 godzinach od rozpoczęcia odtwarzania) lub kupno (54 złote) - niestety większość nowości można tylko kupić. Potem musimy podać hasło do konta iTunes. Jeśli mamy podpiętą aktywną kartę płatniczą, to program uruchomi płatność i możemy cieszyć się zakupem. Do tego, jeśli mamy wolny internet, to w ustawieniach konta możemy wyłączyć pobieranie filmu w wysokiej jakości i używać tylko SDR.

Baza filmów jest duża, a nowości wpadają szybko - obecnie w przedsprzedaży można m.in zamówić Avengers: End Game, Dumbo czy Smętarz dla Zwierząt.

Jeśli chodzi o jakość odbioru, to nie odbiega ona od tej, oglądanej przez przystawkę Apple. Przy każdym filmie zaznaczono, czy odtwarzany jest w jakości DVD, BluRay czy 4K (niestety nowości Marvela nie będą u nas dostępne w najwyższej jakości). Filmy w 4K, choć o mniejszym bitrate niż na płycie, wyglądają naprawdę dobrze. Na QLED Q7FN z 2018 zarówno mamy dobry kontrast, poziom czerni, jak i nasycenie kolorów. Przy sieci 600 Mb/s nie ma  też żadnych problemów z płynnością (nawet w 4K). Równie dobra jest też jakość dźwięku - część filmów z Apple TV obsługuje Dolby Atmos.

Podsumowując - Apple TV w telewizorach Samsunga to świetna wiadomość dla tych, którzy korzystają z ekosystemu tej firmy i mają już pewną bazę filmów. Nie muszą "inwestować" w specjalną sprzętową przystawkę za kilkaset złotych, wystarczy odpowiedni model telewizora Samsunga i nie muszą się już męczyć, oglądając filmy na tablecie czy smartfonie.

SPRAWDŹ, KTÓRE TELEWIZORY SAMSUNG DZIAŁAJĄ Z APLIKACJĄ APPLE>>>

Równie zadowoleni mogą być też ci, którzy do tej pory z usługi nie korzystali. Jest w niej większość nowości filmowych (jak i starsze pozycje), więc jeśli ktoś coś przegapił w kinie, a nie chce wydawać fortuny na płytę 4K czy BluRay, by film obejrzeć tylko raz, to może go sobie spokojnie za kilkanaście złotych wypożyczyć.