Razer V2 Pro całkowicie gubi dotychczasowe założenia myszy Rapera. Gryzoń jest dużo lżejszy, pozbawiony RGB a także nie jest tylko w wersji czarnej. A wszystko to po to, by stworzyć jak najlepszą i jak najlżejszą mysz dla graczy.

Reklama

Design myszy

Z obudowy nowego Vipera zniknęły przyciski z prawego boku, nie ma też podświetlanego logo Razera na obudowie. To wszystko sprawia, że mysz waży zaledwie 58g. Na szczęście zachowano kształty starszej wersji gryzonia, przez co Viper V2 leży doskonale w dłoni. Usunięto też przyciski z prawej strony, by ich przypadkiem nie wcisnąć. To tylko wyszło na plus, bo była to plaga poprzedniej generacji.

Duże zmiany mamy też „pod maską”. Dostajemy kliki „trzeciej generacji” - mają one całkowicie wyeliminować problem z podwójnym kliknięciem rejestrowanym zaledwie po jednym naciśnięciu przycisku. Mają też działać przez lata - Razer zapewnia, że wytrzymają aż 90 tyś. naciśnięć (tego akurat nie byłem w stanie sprawdzić w czasie testów). Do tego dostajemy też nowy sensor optyczny o rozdzielczości aż 30 tyś. DPI - niestety na obudowie nie ma już przycisku do zmiany rozdzielczości gryzonia (chyba, że przyporządkujemy to bocznym przyciskom).

Reklama
Viper V2 Pro / dziennik.pl

Całość pracuje pod kontrolą nowej wersji Synapse - da się tam ustawić automatyczną kalibrację myszy do podkładki, progi DPI itp. Tu akurat rewolucji nie ma.

Jak korzysta się z Vipera V2 Pro?

Jak się korzysta z Vipera V2 Pro? Do tej pory nie doceniałem lekkich myszy, wolałem ciężkie, jak moja ulubiona Naga Pro. Viper VP Pro szybko stał się jednak dla mnie ulubionym towarzyszem gier. Przede wszystkim ma dobre kształty, dzięki czemu dłoń leży na niej wygodnie nawet przy długich sesjach gamingowych. Wszystkie przyciski są też w zasięgu palców. Do tego jest wykonana z lekko chropowatego plastiku, przez co nasza dłoń się nie poci tak, jak na gładkich gryzoniach.

Doskonały jest też nowy sensor myszy. Viper V2 Pro ślizga się po każdej powierzchni idealnie - czy to szkło, ekoskórą czy prawdziwa podkładka. Zero problemów, zero przerwań, opóźnień, po prostu idealnie. Do tego, mimo swojej niedużej wagi mysz nie wpada w niepotrzebne poślizgi i jest bardzo dokładna. Nadaje się więc idealnie do FPSów, gier akcji czy też bez problemu sprawdzi się w strategiach czy w pracy. Bateria? Dzięki brakowi oświetlenia Viper V2 Pro potrafi działać nawet przez 80 godzin na jednym ładowaniu, „karmi” się ją kablem USB-C (w kolorze myszy).

Reklama

Wady? Wymieniłbym dwie - po pierwsze port USB-C dalej nie jest tak zrobiony, by pasował nasz każdy kabel, po drugie - z racji zmniejszenia wagi - usunięto skrytkę na klucz USB, trzeba więc go bardzo pilnować, jeśli chcemy zabrać Vipera w podróż, żeby przypadkiem go nie zgubić.

Podsumowanie

Podsumowując - Razer znowu to zrobił, stworzył świetną, wygodną, z doskonałym sensorem mysz dla gracza, ale i chyba też dla grafika. V2 Pro to jedna z najlepszych myszy gamingowych dostępnych na rynku