Dziennik Gazeta Prawana logo

Mały też może więcej. TESTUJEMY Logitech MX Mechanical Mini

19 czerwca 2022, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Logitech MX Mechanical Mini
<p>Logitech MX Mechanical Mini</p>/dziennik.pl
Logitech, oprócz pełnowymiarowej klawiatury mechanicznej ma też wersję dla ludzi, którzy albo mają małe biurka, albo też nie potrzebują bloku numerycznego. Poznajcie więc MX Mechanical Mini

MX Mechanical Mini nie różni się jakością wykonania ani użytymi materiałami od pełnowymiarowej wersji. To dalej klawiatura z przyciskami o różnych odcieniach szarości, aluminiową obudową, niskim skokiem przełączników i białym podświetleniem. Pozbyto się tylko bloku numerycznego, a przyciski od del do page down przesunięto na prawy bok klawiatury, tuż nad strzałką w prawo. Zmniejszono też lekko dystans między przyciskami. 

Klawiatura jest niskoprofilowa, z przełącznikami mechanicznymi Kalih o krótkim skoku. Możemy wybrać klasyczne, głośne niebieskie, wyciszone brązowe, lub czerwone. Ja testowałem wersję wyciszoną, jednak z wyczuwalnym momentem aktywacji przycisku. "Brązowe" przełączniki są faktycznie ciche (jeśli nauczymy się pisać, by nie wciskać ich do oporu, a jedynie do chwili aktywacji). Trzeba jednak pamiętać, że mają charakterystyczny leki klik i nie są całkowicie bezgłośne. 

Dla Windows i MacOS

Tak, jak "dużą" wersję, tak i mini, przystosowano do pracy zarówno do urządzeń z Windows, jak i ze sprzętem Apple. I - jak w tamtej wersji - tu także zmuszono nas, użytkowników MacOS do zmian naszych nawyków. Wyszukiwarka SPotlight ukryta jest pod F10, nie F4, a klawisz Options oddzielony jest od Command przyciskiem FN, co sprawia, że trzeba nauczyć nasze palce na nowo, gdzie jest przycisk, włączający polskie znaki. Szkoda, że Logitech nie zdecydował się albo na osobną wersję dla użytkowników sprzętu Apple, albo że nie zostawił "naszych" przycisków tam, gdzie są na oryginalnej klawiaturze MacBooków. Brakuje też Touch ID, co oznacza, że do odblokowania komputera, płatności czy logowania się przy użyciu pęku kluczy, musimy sięgać do oryginalnej klawiatury naszego urządzenia.

Bateria i oprogramowanie

Jeśli chodzi o czas życia na baterii to przy włączonym podświetleniu Logitech MX Mechanical Mini ma działać przez 15 dni, a przy wyłączonym przez 10 miesięcy. Całość ładowana jest przez USB-C i da się pracować w trakcie "karmienia" klawiatury prądem. Co do czasu działania przy podświetleniu, to obietnice logitecha okazują się prawdą - bo po prawie dwóch tygodniach pracy wciąż nie udało mi się rozładować urządzenia. 

Do swojej klawiatury Logitech oferuje oprogramowanie Option+. Pozwala ono na zamianę funkcji części klawiszy funkcyjnych, pozwala wybrać rodzaj podświetlenia (albo jego brak). Niestety te zmiany są zapisywane na naszym koncie, a nie w pamięci klawiatury, jeśli więc podłączymy ją do czegoś, na czym nie ma zainstalowanego tego oprogramowania, to zmiany w ustawieniach nie zostaną zapisane. A szkoda. 

Wrażenia z użytkowania

Jak się korzysta z Mechanical Mini? Klawiatura jest bardzo wygodna, a krótki skok klawiszy pomaga w szybkim pisaniu. Do tego mechaniczne przełączniki pozwalają na wygodniejsze pisanie niż tradycyjne, membranowe. Sprawdza się zarówno w pracy, jak i w graniu... choć nie jest może tak kolorowa, jak "rasowe" klawiatury gamingowe. Jednak czy w Doomie czy w Pages czy w Wordzie dawała sobie radę. 

Wady urządzenia? Po pierwsze nie w pełni "macowe" ułożenie klawiszy, co wymaga wyrobienie sobie pewnych nawyków. Do tego brak jest Touch ID. Jednak - moim zdaniem - jednym z największych minusów tej klawiatury jest brak dołączonej podpórki pod nadgarstki. Jej płaskie ułożenie i niski skok klawiszy sprawiają, ze nasze dłonie wręcz błagają o taki dodatek do tej klawiatury. Jak go już mamy, to praca jest dużo wygodniejsza, a dłonie się mniej męczą. Warto też pamiętać, że ta klawiatura nie działa z PS5 - owszem, konsola ją wykrywa, ale potem pojawia się komunikat o niekompatybilności urządzenia. 

Podsumowanie

MX Mechanical Mini to klawiatura bardzo wygodna, szybka i nie odrzucająca designem. Pisze się na niej szybko, a małe rozmiary sprawiają, że bez problemu da się ją wrzucić do plecaka. Dużym plusem jest możliwość pracy na trzech urządzeniach (przełączamy aktywne urządzenie przyciskami F1-F3) - da się ją podłączyć m.in. do tabletu czy smartfona albo telewizora. Nie trzeba jej ładować przez długi czas. Polubiłem ją nawet bardziej od oryginalnej klawiatury MacBooka Air. Niestety nie jest to tania rzecz. Zarówno jej funkcje, jak i rozwiązania techniczne sprawiają, że kosztuje ona 650PLN. Warta jednak jest swojej ceny. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj