Q990C nie różni się wyglądem od swojego poprzednika. Mamy główną belkę o tych samych rozmiarach (i tej samej liczbie i ułożeniu głośników). Do tego dostajemy podobny subwoofer i tylne satelitki. Na szczęście Samsung na dobre zrezygnował z tkaniny, pokrywającej głośniki, co docenią wszyscy, którzy mieszkają u kota. Bo nic tak nie zbierało sierści, jak ta tkanina. Ekranik, który pokazuje, jakie parametry dźwięku zmieniamy też na dobre został z przodu, a nie na górze.

Reklama

Soundbar ma dwa wejścia HDMI 2.1 (niestety bez możliwości przekazania sygnału 4K 120FPS), lepiej jednak połączyć go kablem z TV, do telewizora podpiąć pozostałe urządzenia, a potem z soundbara korzystać przez e-ARC. Chyba, że mamy telewizor Samsunga z tego lub z poprzedniego roku. Wtedy możemy dostać Dolby Atmos bez kabla, za pomocą WiFi.

Pilot dalej na baterie

Co ciekawe, w przypadku pilota do soundbaru, ekologia jeszcze do niego nie dotarła. Bo o ile telewizyjne kontrolery mają baterie ładowane przez USB-C, albo przez panele słoneczne, o tyle tu są standardowe baterie. Jako, że pilot jest kompatybilny z ubiegłorocznym modelem i praktycznie niczym się nie różni od poprzedniego kontrolera, wydaje mi się, że Samsung po prostu dołączył do tegorocznego soundbaru piloty z zeszłorocznej produkcji.

Konfiguracja jest prosta - podłączamy wszystkie elementy do prądu, tylne głośniki i subwoofer powinny się automatycznie połączyć z główną belką, potem podpinamy kabel do TV (albo używamy WiFi) i gotowe. Soundbar wyposażony jest w funkcję autokalibracji, czyli emituje z subwoofera dźwięki, by dostosować dźwięk do pomieszczenia.

Reklama

Jakość dźwięku

Soundbar, w przeciwieństwie do konkurencji, nie tworzy wirtualnego wielokanałowego dźwięku. Samsung postawił bowiem na fizyczne głośnik w systemie 11.1.4 z głośnikami zarówno na tylnych satelitkach, jak i na belce, ustawionymi w górę i na boki, by dźwięk mógł odbijać się od sufitu i ścian, tworząc efekty Dolby Atmos tak dobre, jak w kinie domowym.

Z dodatkowych funkcji to urządzenie współpracuje z Alexą i może służyć jako głośnik asystenta Amazon. Wspiera też AirPlay 2 oraz działa w systemie Q-Symphony, czyli wykorzystuje głośniki telewizora Samsung, do odtwarzania dźwięku.

Jak to gra? Rewelacyjnie. Dolby Atmos, zwłaszcza w filmach UHD 4K w połączeniu z Q-Symphony daje efekty fantastyczne. Ot choćby na moście w Morii, gdy drużyna ucieka przed strzałami orków, a potem pojawia się Balrog. To samo jest w oryginalnej trylogii Gwiezdnych Wojne, zremasterowanej do 4K. Soundbar daje też sobie radę w streamingu, zwłaszcza w Apple TV czy Disney+. Nie mam żadnych zastrzeżeń do jakości dźwięku i otaczających nas efektów. To także znakomita "grajbelka" do gier. W Redfall, gdy przemykamy się przez ulice miasteczka, dokładnie słyszymy, gdzie kryją się wampiry czy kultyści. Nie ma też żadnych różnic, w zależności od tego, czy użyjecie WiFi czy kabla HDMI.

Podsumowanie

Soundbar gra świetnie, ale jest jeden problem - niestety Q990C nie gra na tyle lepiej od ubiegłorocznego modelu, by warto było go wymieniać. Owszem, pewne dźwięki i pewne efekty zabrzmią troszeczkę lepiej - zwłaszcza, jeśli macie tegoroczny telewizor Samsunga. Jeśli jednak macie starszy model, albo telewizor zupełnie innej firmy i macie w domu Q990B, to różnic nie usłyszycie. Wydaje mi się, że doszliśmy do ściany, jeśli chodzi o możliwość dokładania dodatkowych głośników i funkcje procesora dźwięku. I więcej ciężko będzie cokolwiek osiągnąć - może poza dokładaniem nowych funkcji i lekkim ulepszeniu starych. Na razie, jeśli macie ubiegłoroczny model, to nie ma potrzeby go wymieniać. A jeśli macie soundbar sprzed 2-3 lat, to jednak warto pomyślec nad zmianą, bo w tym wypadku różnica w jakości dźwięku będzie absolutnie słyszalna.